Autopromocja

Zemsta byłych pracowników: Co trzecia skarga do PIP jest od zwolnionej osoby

zwolnienie praca pracownik
Wiele firm nie zdaje sobie sprawy, o jak duże kwoty może toczyć się gra. ShutterStock
21 sierpnia 2017

Co trzecie zgłoszenie do Państwowej Inspekcji Pracy jest kierowane przez zwolnioną osobę. Rzadko skarżą się zleceniobiorcy, zatrudnieni na czarno i związki zawodowe.


To, czego domyśla się większość kadrowych, potwierdzają dane Państwowej Inspekcji Pracy – na firmy najczęściej skarżą się zwalniani pracownicy. W ubiegłym roku byli autorami aż 14 tys. zgłoszeń (31,9 proc. ogółu skarg). Dla porównania aktualni zatrudnieni złożyli 8,8 tys. zawiadomień (20 proc.; 26,4 proc. łącznie z pracującymi na umowach cywilnoprawnych oraz na czarno).

Część byłych pracowników w ten sposób odreagowuje zwolnienie – chce dokuczyć byłym szefom, kierując pod ich adresem jakiekolwiek zarzuty. Ale na baczności powinni mieć się przede wszystkim pracodawcy, którzy w trakcie zatrudnienia rzeczywiście naruszają prawo (np. nie płacą należnych świadczeń), licząc na to, że podwładny – z obawy o utratę etatu – nie będzie walczył o swoje prawa. Dane PIP wskazują, że taka taktyka przynosi tylko krótkotrwałe korzyści. Po zwolnieniu może się skończyć skargami, pozwami i koniecznością zapłaty skumulowanych świadczeń wraz z odsetkami. Pracownik wtedy nie ma już nic do stracenia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.