Przypomnijmy, że najnowsza wersja projektu nowelizacji ustawy o PIP przyznaje Głównemu Inspektorowi Pracy prawo do wydawania interpretacji indywidualnych w zakresie stosowania przepisów prawa pracy dotyczących ustalenia, czy przedstawiony we wniosku stosunek prawny stanowi umowę o pracę w rozumieniu art. 22 § 1 kodeksu pracy.
Poza zakazem wydawania interpretacji w trakcie kontroli, resort pracy uwzględni także inne uwagi zgłoszone przez MF. Do wniosku o wydanie interpretacji ma zostać wprost dopuszczona możliwość dołączania dokumentów, np. umów, które pozwolą lepiej zobrazować rzeczywisty charakter współpracy.
Istotną zmianą ma być również przekazywanie wydanych interpretacji do ZUS oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Dzięki temu pracodawca nie będzie musiał każdorazowo samodzielnie przedstawiać interpretacji tym organom w toku ewentualnych postępowań podatkowych lub składkowych.
Ministerstwo Finansów i Gospodarki krytycznie oceniło także przepis, zgodnie z którym interpretacja nie może zostać zmieniona, jeżeli wywołała „nieodwracalne skutki prawne”. Zdaniem resortu finansów sformułowanie to jest nieostre i może rodzić poważne problemy interpretacyjne. Ustalenie, czy dany stosunek prawny jest umową o pracę, wywołuje bowiem skutki daleko wykraczające poza prawo pracy – obejmuje m.in. rozliczenia podatkowe, składkowe oraz relacje biznesowo-finansowe, także wobec osób trzecich. Dlatego zaproponowało usunięcie tego zapisu albo jego precyzyjne doprecyzowanie.
Część uwag dotycząca kwestii interpretacji nie została jednak zaakceptowana. Resort pracy jednoznacznie sprzeciwił się postulatom, które zmierzały do objęcia jedną interpretacją „zbliżonych” lub „niemal identycznych” stanów faktycznych. W odpowiedzi na uwagi wskazał, że interpretacja indywidualna z samej swojej istoty musi dotyczyć jednego, konkretnie opisanego stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego. Rozszerzenie jej zakresu na inne, nawet bardzo podobne przypadki oznaczałoby w praktyce stworzenie quasi-interpretacji ogólnej, której projekt ustawy o PIP celowo nie przewiduje. Zdaniem resortu pracy takie rozwiązanie prowadziłoby do nieuprawnionego rozszerzenia kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy.
„Wprowadzenie de facto interpretacji generalnej (…) zmierzałoby do uczynienia z PIP organu, który dokonywałby wykładni prawa – a ta co do zasady powinna
być zastrzeżona dla władzy sądowniczej” – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Jednocześnie ministerstwo podkreśla, że zachowanie prawa GIP do weryfikacji rzeczywistego stanu faktycznego w toku kontroli jest rozwiązaniem celowym i koniecznym. Interpretacja indywidualna nie może bowiem pełnić funkcji „tarczy ochronnej” w sytuacjach, w których rzeczywisty sposób wykonywania pracy odbiega od opisu przedstawionego we wniosku. Tylko takie ukształtowanie przepisów – zdaniem resortu – pozwala pogodzić interes wnioskodawcy z ochroną rynku pracy przed obchodzeniem przepisów prawa pracy.
Etap legislacyjny:
Projekt przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów