Autopromocja

Ryzykowny e-mail do sądu. Papier wciąż bezpieczniejszy dla podatnika

PIT, podatki
PodatkiShutterStock
26 września 2013

Przedsiębiorcy nie wiedzą, czy mogą przekazywać sądowi administracyjnemu pisma elektroniczne. Dopuszcza to prawo Unii Europejskiej, ale nie polskie. Wątpliwości rozwieje uchwała NSA.

1495711-planowane-zmiany-w-kontakcie-podatnik.jpg
Planowane zmiany w kontakcie podatnik – sąd administracyjny

Obecnie z sądami najlepiej jest korespondować na papierze. Wtedy ma się gwarancję, że np. skarga nie zostanie odrzucona z powodu braku własnoręcznego podpisu. Można też wysłać pismo za pomocą elektronicznej skrzynki podawczej, działającej w systemie ePUAP (elektroniczna platforma usług administracji publicznej). Znaleźć ją można na stronie internetowej danego sądu. W tym przypadku dokument powinien być podpisany ważnym kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

E-podpis to za mało

Problem jednak w tym, że tylko nieliczni sędziowie pozwalają podatnikom, którzy spierają się z izbą skarbową, Ministerstwem Finansów czy innym organem administracji, przesłać do sądu pismo spełniające warunki określone w ustawie o podpisie elektronicznym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 262 z późn. zm.). Wprawdzie zdarzyło się też i tak, że sąd dołączył do akt sprawy pismo przesłane zwykłym e-mailem, ale większość z nich (z kwalifikowanym podpisem i bez) jest jednak odrzucana.

Niektórzy podatnicy i ich pełnomocnicy uważają, że nie ma obowiązku podpisywać odręcznie dokumentów kierowanych do sądu. Wynika to z tego, że Polskę, podobnie jak inne państwa UE, obowiązują regulacje wspólnotowe w zakresie podpisów elektronicznych (dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 1999/93/WE z 13 grudnia 1999 r. w sprawie wspólnotowych ram w zakresie podpisów elektronicznych).

Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie ten problem w uchwale (sygn. I OPS 10/13). To decyzja prezesa NSA. Uchwała będzie wiążąca dla wszystkich sędziów, którym przyjdzie się zmierzyć z pismem innym niż przesłane tradycyjnie za pośrednictwem Poczty Polskiej lub dostarczone przez podatnika osobiście do kancelarii sądu. Termin posiedzenia NSA w tej sprawie nie jest jeszcze ustalony. Wiadomo tylko, że uchwała zostanie podjęta w składzie całej izby ogólnoadministracyjnej (41 sędziów).

Do Sejmu 21 sierpnia trafił projekt zmian w ustawie –Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.; dalej p.p.s.a.). Nowelizacja ma w sposób kompleksowy uregulować procedury elektroniczne w kontakcie podatnik – sąd. Nowe przepisy mają jednak zacząć obowiązywać najwcześniej za trzy lata.

Radosław Baraniewicz, starszy konsultant w dziale prawno-podatkowym PwC, mówi, że na skutek braku wcześniejszych zmian w p.p.s.a. doszło do absurdalnej sytuacji, ponieważ lukę w prawie musi uzupełnić NSA w drodze uchwały. – A przecież to ustawodawca, nie zaś sąd, powinien tworzyć prawo – dodaje.

Winny ustawodawca

– Do momentu wydania uchwały NSA pismo wniesione drogą elektroniczną prawdopodobnie zostanie potraktowane jako obarczone brakiem formalnym – brakiem własnoręcznego podpisu – mówi Marcin Kaleta, senior w zespole postępowań EY. Ten brak można uzupełnić w terminie 7 dni, składając podpis na papierze.

Sam NSA na swojej stronie internetowej informuje, że elektroniczna skrzynka podawcza nie służy do składania pism procesowych (np. skarg), a jedynie do wymiany korespondencji w postępowaniu w sprawach o udostępnienie informacji publicznej oraz w sprawach skarg i wniosków dotyczących działalności sądu.

Okazuje się, że w praktyce może być inaczej. Jeden ze składów sędziowskich NSA postanowieniem z 11 grudnia 2012 r. (sygn. akt I OSK 1317/12) uchylił rozstrzygnięcie sądu wojewódzkiego, który nie chciał rozpatrzyć skargi wniesionej w terminie, ale niepodpisanej własnoręcznie przez skarżącego, za to opatrzonej podpisem elektronicznym. NSA podkreślił, że pismo z takim podpisem wywołuje takie same skutki prawne jak podpisane odręcznie na papierze. Wskazał, że polskie przepisy nie odzwierciedlają w pełni regulacji unijnych, a te wymagają, aby podpis elektroniczny był akceptowany przez wszystkie sądy i instytucje publiczne, a nie tylko wybrane.

Z korzyścią dla podatnika orzekł też NSA w postanowieniu z 21 grudnia 2011 r. (sygn. akt II FZ 447/11). Uznał, że ma on prawo do przekazania pisma zwykłym e-mailem z zachowaniem ustawowego terminu, nawet gdy wysłał go w ostatnim dniu terminu o godz. 22.50 i nawet, gdy pismo nie było opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym.

Co więc sędziowie mogą orzec w uchwale?

Michał Kaleta mówi, że jeśli kierujemy się dosłowną interpretacją p.p.s.a., powinniśmy uznać, że możliwe jest wnoszenie do sądu tylko pism tradycyjnych. Zaznacza jednak, że przepisy o podpisie elektronicznym wyrażają zasadę ogólną, która winna być respektowana na gruncie każdego postępowania, chyba że jakiś przepis szczególny wyłącza jej zastosowanie. W p.p.s.a. takiego zastrzeżenia nie ma.

– Więcej argumentów przemawia więc za dopuszczeniem możliwości składania e-pism – uważa Radosław Baraniewicz. Według niego NSA, wydając uchwałę, powinien uwzględnić uchybienie legislacyjne. Na gruncie innych ustaw – np. kodeksu postępowania cywilnego czy kodeksu postępowania administracyjnego, pisma opatrzone bezpiecznym podpisem są dopuszczone do obrotu prawnego.

Rewolucja w sądach

Nowelizacja, której projekt trafił do Sejmu, ma na celu informatyzację sądów administracyjnych. Jej ideą jest, aby podatnik mógł komunikować się z sądem zdalnie (składać pisma przez internet albo przeglądać z domowego komputera elektroniczne akta sprawy). To dla 16 wojewódzkich sądów administracyjnych oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego oznacza rewolucję.

Świadomy tego jest również sam Naczelny Sąd Administracyjny, który w trakcie konsultacji zabiegał, aby nowe przepisy weszły w życie dopiero po upływie trzech lat od dnia ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Czyli prawdopodobnie najwcześniej na przełomie lat 2016/2017.

Więcej argumentów przemawia za dopuszczeniem możliwości składania e-pism

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.