Rząd wycofał się z pomysłu, aby urzędy skarbowe mogły swobodniej podsłuchiwać przedsiębiorców niż policja przestępców. Zmiana jest efektem naszej publikacji z ubiegłego miesiąca pt. „Nadchodzi wielka inwigilacja firm”.
Do wycofania się rządu z kontrowersyjnych zapisów doszło na posiedzeniu sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji. Finalizuje ona prace nad pakietem rządowych zmian w ustawach o poszczególnych służbach, które miały poddać je ściślejszej kontroli sądu i Sejmu. W tekście zwróciliśmy uwagę na kształt artykułu 36 w ustawie o kontroli skarbowej. Dopuszczał on wykorzystanie informacji z podsłuchów telefonicznych w innych „postępowaniach kontrolnych”. Miało to działać tak: gdyby skarbówka podsłuchiwała biznesmena podejrzanego o sztuczne zawyżanie kosztów swojej działalności i przy okazji towarzyskiej rozmowy telefonicznej, powiedziałby on coś o swoim konkurencie, który ukrywa majątek na Cyprze, służby mogłyby wykorzystać tę informację. I nie musiałyby nawet prosić o pozwolenie sądu na założenie podsłuchu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
