Autopromocja

NSA: Nie każda droga powszechnie dostępna jest publiczna

droga
NSA podkreślił, że przepisy jasno określają, jak wygląda procedura zaliczenia drogi do kategorii dróg publicznych. ShutterStock
22 września 2015

Tylko uchwała gminy oraz zmiana właściciela powodują, że grunt może zostać wyłączony z opodatkowania – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Chodziło o spółkę, która domagała się zwrotu nadpłaty podatku od nieruchomości. Uważała, że nieprawidłowo potraktowała drogę będącą w jej posiadaniu jako budowlę w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 849 ze zm.). Stwierdziła, że jest to jednak droga publiczna, bo spełnia definicję zawartą w art. 1 ustawy o drogach publicznych (Dz.U. z 2013 r., poz. 260 ze zm.). Została bowiem udostępniona do publicznego użytku, a spółka utraciła nad nią władztwo i nie pobiera z tego żadnych pożytków. Trudno zatem uznać ją za drogę związaną z działalnością gospodarczą – twierdziła firma.

Burmistrz był jednak innego zdania. Przypomniał, że wprawdzie w art. 2 ust. 3 pkt 4 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych ustawodawca wyłączył z opodatkowania grunty zajęte pod pasy drogowe dróg publicznych i zlokalizowane w nich budowle, ale z wyjątkiem dróg związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej innej niż eksploatacja autostrad płatnych. Ponadto ustawa zastrzega, że publicznymi są tylko te drogi, które spełniają przesłanki definicji z ustawy o drogach publicznych. Burmistrz wyjaśnił, że jedynie uchwała rady gminy pozwala na zaliczenie drogi do kategorii dróg publicznych i musi to być poprzedzone przejęciem własności drogi przez podmiot publicznoprawny. W tej sprawie nie miało to miejsca – stwierdził.

Po bezskutecznym odwołaniu do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie spółka wniosła skargę do sądu. Uważała, że droga jest publiczna nie tylko wtedy, gdy zostaną spełnione warunki formalne. Twierdziła, że decydujące znaczenie powinna mieć sytuacja faktyczna i takie cechy jak: połączenie z siecią dróg publicznych, powszechna dostępność, czyli brak ograniczeń w korzystaniu z drogi przez nieoznaczoną liczbę użytkowników (np. niemożność jej ogrodzenia) i brak możliwości innego jej wykorzystania niż tylko jako drogi powszechnie dostępnej. WSA w Gliwicach oddalił jej skargę. Potwierdził, że o zaliczeniu gruntu do drogi publicznej stanowi uchwała rady gminy. Nie została ona podjęta. Byłoby to niedopuszczalne, bo gmina nie jest właścicielem działek, na których znajduje się sporna droga – stwierdził WSA. Za nieuzasadniony uznał też argument spółki, że utraciła ona władztwo nad drogą. Może bowiem bez przeszkód z niej korzystać i co więcej – wpisała go do swojej ewidencji środków trwałych – stwierdził sąd.

NSA był tego samego zdania. Podkreślił, że przepisy jasno określają, jak wygląda procedura zaliczenia drogi do kategorii dróg publicznych. Konieczna jest uchwała gminy oraz zmiana właściciela, a samo to, że jakiś fragment gruntu jest użyty pod drogę powszechnie dostępną, nie oznacza, że jest on wyłączony z opodatkowania – stwierdził NSA. 

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 18 września 2015 r., sygn. akt II FSK 1789/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.