Prosta zasada, że podatki przedawniają się po 5 latach, w praktyce się nie sprawdza. Przepisy dają organom podatkowym wiele możliwości zawieszenia lub przerwania biegu terminu przedawnienia. Co więcej, jeden z nich pozwala nawet na ściąganie zaległości w nieskończoność i w tej kwestii z pewnością wypowie się Trybunał Konstytucyjny.
Na razie można mówić o przełomie, jeżeli chodzi o majową uchwałę i kwietniowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. W obu chodziło o etap poprzedzający bieg terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych, czyli wydanie decyzji przez organ podatkowy. Zarówno w uchwale, jak i wyroku – choć oba orzeczenia dotyczyły całkiem innych stanów faktycznych – NSA potwierdził, że fiskus ma na wydanie decyzji 5 lat, a nie 3. Oznacza to więc przesunięcie o dwa lata początku biegu przedawnienia.
Na rozstrzygnięcie czeka kolejna kontrowersyjna kwestia – zawieszenia biegu terminu przedawnienia. Czy w oczekiwaniu na decyzję innego organu można zawiesić postępowanie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe, którego wszczęcie już przecież sprawiło, że doszło do zawieszenia biegu terminu przedawnienia? Jest to tym bardziej dyskusyjne, że drugim organem, który ma wydać decyzję, może być ten sam naczelnik urzędu skarbowego. W praktyce oznacza to, że czeka on na swoją własną decyzję. W tym czasie okres przedawnienia nie biegnie, co dla podatnika oznacza niepewność – jak długo trzymać dokumenty i do kiedy spodziewać się kontroli. Czy to zgodne z konstytucją? – odpowie Trybunał Konstytucyjny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.