Autopromocja

Ustawa o wyrobach medycznych. Nowe obowiązki i wysokie kary

Wyroby medyczne
<p>Wyroby medyczne to szeroka kategoria produktów</p>ShutterStock
27 maja 2022

Niewątpliwie czymś, co zaboli najbardziej, są sankcje karne. Po pierwsze dlatego, że de facto łatwiej będzie je nałożyć, po drugie dlatego, że zostało spenalizowanych więcej czynów niż w starej ustawie, a po trzecie ‒ będą znacząco wyższe: mogą sięgnąć nawet 5 mln zł.

Poradnik na temat nowych regulacji przygotowali eksperci z Kancelarii Kondrat i Partnerzy.

Po dokładnie roku od wejścia w życie unijnego rozporządzenia o wyrobach medycznych (rozporządzenia MDR) rodzimi przedsiębiorcy doczekali się polskiej ustawy doprecyzowującej te kwestie, które europejski ustawodawca pozostawił w gestii państw członkowskich. Zdaniem branży i ekspertów krajowy akt prawny przyniesie prawdziwą rewolucję, i to nie tylko dla firm z branży wyrobów medycznych (producentów, dystrybutorów i importerów), lecz także dla przedsiębiorców, którzy użytkują wyroby (instytucji zdrowia publicznego i podmiotów wykorzystujących wyroby medyczne w ramach działalności gospodarczej i zawodowej).

Niewątpliwie czymś, co zaboli najbardziej, są sankcje karne. Po pierwsze dlatego, że de facto łatwiej będzie je nałożyć, po drugie dlatego, że zostało spenalizowanych więcej czynów niż w starej ustawie, a po trzecie ‒ będą znacząco wyższe: mogą sięgnąć nawet 5 mln zł. O ile do tej pory obowiązywały przede wszystkim kary grzywny (w praktyce bardzo nieefektywne, nakładane przez sąd), to teraz są to już sankcje administracyjne. Kontrole w tym zakresie mogą przeprowadzać inspektorzy uprawnieni przez prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, których kompetencje zostały znacząco wzmocnione. Analiza przepisów wskazuje, że w zasadzie nietrudno jest prezesowi URPL przeprowadzić kontrolę bez uprzedzenia.

Największe emocje budzą jednak przepisy dotyczące reklamy, które wejdą w życie od 1 stycznia 2023 r. Reklama wyrobów medycznych będzie podlegać podobnym obostrzeniom jak reklama leków ‒ oznacza to koniec wolnoamerykanki. Już nie zobaczymy w reklamach telewizyjnych osób wykonujących zawody medyczne zachęcających do zakupu syropów czy lizaków lub prezentujących się w sposób sugerujący, że wykonują taki zawód (np. aktorów w białym kitlu). Reklama wyrobu nie będzie mogła zawierać bezpośredniego wezwania dzieci do nabycia wyrobów, a nawet nakłaniać rodziców lub innych dorosłych do kupienia ich najmłodszym.

Nie da się już tak łatwo jak do tej pory nakłaniać starszych osób do zakupu kołder czy magnetyzerów o rzekomo cudownych właściwościach. Przypisanie wyrobowi funkcji i właściwości, których wyrób nie ma, czy też „wywołanie fałszywego wrażenia co do leczenia lub diagnozy, funkcji lub właściwości, których wyrób nie ma” zostanie uznane za wprowadzanie w błąd. A za to właśnie grożą najsroższe kary. Z innej zaś strony w świetle nowych regulacji umowy sprzedaży wyrobów medycznych zawarte poza lokalem przedsiębiorstwa są nieważne.

Ponadto nowe przepisy nakładają na producentów i importerów nowe obowiązki informacyjne dotyczące wprowadzanych do obrotu wyrobów. Nowością są np. przepisy dotyczące producentów wyrobów wykonywanych na zamówienie - oni, ich przedstawiciele oraz importerzy takich produktów przed wprowadzeniem wyrobów do obrotu będą mieli obowiązek złożenia wniosku w nowym rejestrze. Niewątpliwie zaskoczenie przeżyją użytkownicy, którzy sprowadzają sprzęt czy inne wyroby dla potrzeb prowadzonej działalności - oni również będą musieli zarejestrować produkt w specjalnie przeznaczonym dla nich wykazie.

Pocieszające jest tylko to, że z uwagi na dużą liczbę zmian ustawodawca zdecydował się na rozłożenie ich w czasie, a także przewidział dodatkowe okresy przejściowe, aby przedsiębiorcy mieli czas na oswojenie się ze zmianami, a organy nadzoru ‒ na przygotowanie odpowiedniej infrastruktury. ©

JP

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.