Umowy o roboty budowlane, mimo że szczątkowo uregulowane na poziomie kodeksu postępowania cywilnego oraz innych aktów prawa, wciąż przysparzają trudności interpretacyjnych. To im najwięcej uwagi poświęcają również sędziowie Sądu Najwyższego – wynika ze słów Marka Millera, wiceprezesa Prokuratorii Generalnej RP oraz członka Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, wygłoszonych podczas konferencji naukowej ,,Otoczenie prawne biznesu – perspektywa zmian w prawie cywilnym i gospodarczym”, zorganizowanej przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W ramach Komisji Kodyfikacyjnej działa specjalny zespół problemowy ds. zmiany regulacji umów w procesie inwestycyjnym. Jego zadaniem będzie m.in. przeanalizowanie dotychczasowych przepisów, które powodują wiele problemów, i zaproponowanie nowych, lepiej odpowiadających praktyce rozwiązań prawnych. Jednym z podstawowym celów stojących przed zespołem jest wyraźne wydzielenie ram umowy o roboty budowlane, które dziś często są rozmyte.
– Umowa o roboty budowlane powinna wyraźnie różnić się od umowy o dzieło. Ten rodzaj umów powinien zyskać kompleksową regulację, co do zasady powinien również dotyczyć większych przedsięwzięć budowlanych – mówił Marek Miller.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.