Autopromocja

Koniec fałszywych etykiet „eko”

ekologia
<p>Jak tłumaczy Jakub Olipra, starszy ekonomista w departamencie analiz makroekonomicznych banku Crédit Agricole, musimy wprowadzić nowe przepisy ze względu na unijną strategię „Od pola do stołu”</p>shutterstock
14 kwietnia 2022

Nowe prawo przewiduje łatwy dostęp do wykazu ekologicznych producentów rolnych oraz kary za nieuprawnione używanie określeń „eko” czy „bio”.

Wzmocnienie zaufania konsumentów do rolnictwa ekologicznego, bo bez tego trudno mówić o jego rozwoju – taki ma być efekt przepisów szykowanych przez rząd – mówi DGP wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Jak tłumaczy, stosowanie różnych chwytów reklamowych sprawia, że konsument gubi się i ma problem z wyborem produktu, który rzeczywiście spełnia wymagania dotyczące ekologiczności. Nowe rozwiązania mają też wesprzeć rolników stosujących ekologiczny materiał siewny. To z kolei – według Henryka Kowalczyka – ma przełożyć się na wzrost plonów, ich jakość i większą obecność na rynku. Projekt ustawy czeka na rozpatrzenie przez Sejm.

Obecnie, jak zauważa Magdalena Zielińska-Kuć, prawnik z zespołu prawa żywnościowego kancelarii WKB, w Polsce system kontroli i certyfikacji produkcji ekologicznej oparty jest na ustawie o rolnictwie ekologicznym z 2009 r. Co teraz się zmieni? Nadzór nad produkcją ekologiczną nadal sprawować będzie główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (JHARS) we współpracy z inspekcją weterynaryjną oraz inspekcją ochrony roślin i nasiennictwa. Zadania związane z kontrolą i certyfikacją produkcji ekologicznej pozostaną w gestii upoważnionych jednostek certyfikujących.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.