Autopromocja

Urzędnicy zawinili, a przedsiębiorcy tracą

windykacja długi przedsiębiorca firma
Urzędnicy zawinili, a przedsiębiorcy tracąShutterstock
5 sierpnia 2024

Obowiązujące od pół roku przepisy, które pozwalają wydawać gwarancje pochodzenia dla innych nośników niż energia elektryczna, są martwe. Powodem jest brak odpowiednich procedur. Przedsiębiorcy apelują o przyspieszenie prac nad nimi.

Od 1 stycznia 2024 r. dzięki nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (Dz.U. z 2023 r. poz. 1762) gwarancje pochodzenia mogą uzyskać poza producentami energii elektrycznej z OZE także producenci biometanu, ciepła lub chłodu, wodoru odnawialnego i biogazu. Zmiany te wymusiła dyrektywa 2018/2001 w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych tzw. RED II. Zobowiązała ona kraje członkowskie do zbudowania systemu wydawania dokumentów potwierdzających pochodzenie z OZE różnych postaci energii, czyli gwarancji pochodzenia.

Przewidziana w ustawie o OZE procedura wydawania gwarancji przewiduje złożenie wniosku przez wytwórcę energii z OZE do przedsiębiorstwa zajmującego się dystrybucją lub do jednostki akredytowanej. Przygotowanie programu akredytacji to obowiązek Polskiego Centrum Akredytacji. „Chociaż zmiana przepisów weszła w życie ponad pół roku temu, w Polsce wciąż nie ma ani jednej jednostki akredytowanej do weryfikacji danych we wniosku o wydanie gwarancji pochodzenia. Stąd apel Konfederacji Lewiatan do Polskiego Centrum Akredytacji o przyspieszenie procedur, szczególnie w zakresie zatwierdzenia wytycznych dla jednostek starających się o akredytację, Urzędu Regulacji Energetyki, w zakresie publikacji wzorów wniosków o wydanie gwarancji pochodzenia oraz Towarowej Giełdy Energii w kwestii rozszerzenia Rejestru Gwarancji Pochodzenia” – pisze Lewiatan.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.