9 stycznia, po wielu miesiącach prac nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wprowadzającą do Polski unijny akt o usługach cyfrowych (DSA), została zawetowana przez prezydenta.

Prezydent Wetuje

Mimo że wersja, która wyszła z Senatu, była bardzo kompromisowa i wychodziła naprzeciw postulatom prawej strony sceny politycznej, prezydent Karol Nawrocki weto, uzasadniał, wątpliwościami wobec założeń, które oddają kontrolę nad treściami w Internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom. Jego zdaniem, w toku pracy te wątpliwości nie zostały usunięte. "Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne: sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni” - mówił prezydent.

Chodziło o funkcję prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który jako koordynator ds. usług cyfrowych mógłby blokować nielegalne treści w internecie. W wyniku prac w Senacie zniesiono rygor natychmiastowej wykonalności jego decyzji i wprowadzono możliwość odwołania się do sądu od decyzji prezesa UKE w terminie 14 dni. Do czasu wydania decyzji przez sąd, prezes UKE nie mógłby usunąć treści.

Ministerstwo Cyfryzacji odpowiada

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz pilotujący projekt ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wiceminister Dariusz Standerski zapowiedzieli przedstawienie nowych rozwiązań do końca stycznia. Chociaż podkreślali, że wiele razy próbowali spotkać się z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie wdrożenia DSA, jednak prezydent nie przychylił się do ich propozycji.

Teraz Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało dwa projekty.

Jak wyjaśnia resort:

Pierwszy projekt ustawy „dostosowuje krajowy porządek prawny do wymogów DSA. Wskazuje Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej jako koordynatora ds. usług cyfrowych. Koordynator będzie pełnił funkcję krajowego organu odpowiedzialnego za nadzór nad stosowaniem DSA, współpracę z Komisją Europejską, Radą Usług Cyfrowych oraz właściwymi organami innych państw członkowskich. Projekt przyznaje Prezesowi UKE kompetencje kontrolne i sankcyjne, a także określa zasady certyfikacji podmiotów pozasądowego rozstrzygania sporów, zaufanych podmiotów sygnalizujących oraz zweryfikowanych badaczy. W zadania nadzorcze włączeni są również Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji”. Obecnie prezes UKE jest koordynatorem ds. usług cyfrowych na mocy uchwały rządu, jednak jego kompetencje są bardzo ograniczone.

Drugi projekt ustawy ustanawia krajową procedurę wydawania nakazów uniemożliwienia dostępu do treści nielegalnych w rozumieniu DSA. Procedura ta dotyczy treści, których rozpowszechnianie może wyczerpywać znamiona najpoważniejszych czynów zabronionych określonych w przepisach prawa karnego, w tym m.in. przestępstw o charakterze terrorystycznym, handlu ludźmi, ciężkich przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, przestępstw z nienawiści, poważnych przestępstw seksualnych, oszustw oraz nielegalnego obrotu towarami i usługami. Projekt jednocześnie wprowadza silne gwarancje proceduralne: prawo do sprzeciwu do sądu powszechnego oraz brak rygoru natychmiastowej wykonalności. Wprowadzone zostaną również mechanizmy przywracania dostępu do treści w przypadku błędnego zablokowania przez platformę.

MC przekazało już projekt do wykazu prac legislacyjnych programowych rządu. Opóźnianie wdrażania DSA może skutkować nałożeniem na Polskę wielomilionowych kar finansowych.

– Bezpieczny internet i ochrona użytkowników platform są dla nas priorytetem. Weto prezydenta nie może powstrzymać wdrożenia tych rozwiązań, dlatego składamy do wykazu prac legislacyjnych dwa projekty ustaw implementujących europejski Akt o usługach cyfrowych. Pozostajemy jednocześnie otwarci na dialog i dalsze konsultacje projektu, w tym współpracę z Kancelarią Prezydenta – komentuje wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.