Czy polska gospodarka jest konkurencyjna? Na ile rozwiązania stosowane przez polskie firmy są podpatrzone u zagranicznej konkurencji, a na ile to konkurencja uczy się od nas? Zdaniem dr. hab. Arkadiusza Kowalskiego, prof. SGH, pod tym względem wypadamy coraz lepiej, co ma też przełożenie na zarobki.
– Krajowe przedsiębiorstwa częściej wchodzą na rynki zagraniczne, a w niektórych niszach nierzadko w rolę globalnych liderów – mówi wicedyrektor Instytutu Gospodarki Światowej SGH, kierownik Katedry Badań Gospodarek Azji Wschodniej.
Polskie firmy a zagraniczna konkurencja
Arkadiusz Kowalski wskazuje, że Polska jest drugim największym potentatem w przemyśle gamingowym w Europie, po Wielkiej Brytanii. Jesteśmy także silni w branży farmaceutycznej, kosmetycznej i produkcji urządzeń medycznych.
– Widać to po tym, jak obecnie wyglądają inwestycje. Przez wiele lat Polska była biorcą kapitału z zewnątrz. W dalszym ciągu jest to model dominujący, ale od kilkunastu lat obserwujemy rosnący trend, w którym to polskie firmy inwestują za granicą – zauważył ekspert.
Produktywność oraz zarobki w Polsce i Europie
Pod względem wysokości dochodów, Polska odstawała od państw „starej Europy”, ale z biegiem czasu udało się nam przegonić niektóre z nich. Prof. Arkadiusz Kowalski przypomina, że obecnie statystyczny Polak zarabia więcej niż Grek czy Portugalczyk, zrównaliśmy się już z Hiszpanami czy nawet z Japończykami. Aby dalej piąć się w rankingach, warto pochylić się nad kwestią produktywności pracy.
– To silnik do uzyskiwania przewagi konkurencyjnych w wielu wymiarach. Jesteśmy tu w czołówce krajów europejskich i to bardzo dobry prognostyk na przyszłość – powiedział badacz w studiu DGP podczas EFNI 2025 w Sopocie.
MP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu