Autopromocja

Transport: Przewoźnicy narzekają na rosyjskie e-myto

Tir
Jak tłumaczy Anton Zamkov, dyrektor handlowy firmy RT-Invest, która jest operatorem systemu Platon, wymóg tłumaczenia wynika z zarządzenia Federalnej Agencji Dróg, czyli rosyjskiego odpowiednika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.ShutterStock
16 maja 2016

Elektroniczny system poboru opłat Platon ruszył w Rosji w połowie listopada 2015 r., ale przewoźnicy wciąż mają problemy z rejestracją. Narzekają na konieczność przedkładania niepotrzebnych dokumentów, dokonywania ich tłumaczeń, a także na brak urządzeń pokładowych do poboru opłat drogowych. Na 9,5 tys. zarejestrowanych w systemie polskich ciężarówek wydano jedynie 146 urządzeń. W piątek przedstawiciele operatora spotkali się w Warszawie ze zgłaszającymi utrudnienia przewoźnikami.

– Skarżą się na to, że muszą tłumaczyć urzędowe dokumenty na język rosyjski i że wymaga się od nich udostępnienia treści umów handlowych zawierających poufne informacje, takich jak np. umowa leasingowa pojazdu – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Jak tłumaczy Anton Zamkov, dyrektor handlowy firmy RT-Invest, która jest operatorem systemu Platon, wymóg tłumaczenia wynika z zarządzenia Federalnej Agencji Dróg, czyli rosyjskiego odpowiednika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.