Autopromocja

EUDR na nowo. Mniej biurokracji, ale czasu też mało

Wprowadzający produkt na rynek będzie musiał złożyć dokument potwierdzający, że nie przyczynił się on do wylesiania
Wprowadzający produkt na rynek będzie musiał złożyć dokument potwierdzający, że nie przyczynił się on do wylesianiaShutterStock / fot. Maksim Safaniuk/Shutterstock
27 października 2025

Propozycja zmian w rozporządzeniu, które ma zapobiegać wylesieniu, może uprościć cały system. Ale ich przedstawienie na dwa miesiące przed wejściem w życie nowych obowiązków stawia pod znakiem zapytania przewidywalność unijnego prawa.

Komisja Europejska opublikowała propozycję zmian w rozporządzeniu EUDR w ubiegłym tygodniu. Duże i średnie przedsiębiorstwa będą objęte tymi przepisami od 30 grudnia 2025 r. Jeśli propozycja Komisji uzyska aprobatę Parlamentu Europejskiego i Rady UE, wprowadzony zostanie jednak półroczny okres karencji, podczas którego na firmy nie będą nakładane kary. O pół roku przesunięty zostanie za to start obowiązków dla mikro i małych przedsiębiorstw – na 30 grudnia 2026 r. Mniejsze będą też ich obowiązki sprawozdawcze – zamiast regularnych oświadczeń mniejsze firmy będą musiały jednorazowo złożyć odpowiednią deklarację w systemie IT. Uproszczony ma zostać zresztą cały system – tylko pierwszy operator wprowadzający na rynek produkt objęty rozporządzeniem (a są to np. olej palmowy, drewno, soja, kawa czy produkty pochodne) będzie musiał złożyć oświadczenie o należytej staranności (DDS), czyli dokument potwierdzający, że produkt nie przyczynił się do wylesiania. Aż za 90 proc. wylesiania na świecie odpowiada rolnictwo, a według oceny skutków regulacji bez odpowiedniej interwencji konsumpcja i produkcja w Unii tylko sześciu towarów (bydła, kakao, kawy, palmy olejowej, soi oraz drewna) spowodowałaby do 2030 r. wzrost do ok. 248 tys. ha wylesionych obszarów rocznie.

Dynamika zapowiedzi zmian w EUDR podważa wiarygodność Komisji Europejskiej

Aleksandra Majda, wiceprezeska ESG Impact Network, zauważa, że choć propozycje KE upraszczają biurokrację związaną z EUDR, np. przez ograniczenie liczby wymaganych DDS-ów, to stanowią kolejny dowód na rosnącą nieprzewidywalność unijnych regulacji. – W ciągu zaledwie miesiąca przedsiębiorstwom przedstawiono trzy różne scenariusze wdrożenia EUDR: najpierw planowany termin na koniec roku, następnie jego przesunięcie o rok, a ostatecznie – półroczny okres przejściowy oraz odroczenie obowiązków dla mikro i małych przedsiębiorstw. Taka zmienność podważa wiarygodność Komisji Europejskiej i premiuje tych, którzy nie podejmują działań przygotowawczych zgodnych z pierwotnymi założeniami przepisów – mówi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.