Na Pomorzu startują pierwsze techniczne prace szykujące grunt pod przyszłą elektrownię atomową. Przygotowania powinny zakończyć się za trzy lata wylaniem tzw. pierwszego betonu jądrowego. Ale kluczowe kamienie milowe i najpoważniejsze źródła ryzyka dla terminowej realizacji inwestycji – przypieczętowanie finansowania i warunków realizacji elektrowni – są jeszcze przed nami.
Inwestor, czyli państwowa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ), zapowiada, że tej jesieni w projekcie dojdzie do istotnego punktu zwrotnego. Na finiszu są prace geologów, które mają określić sposób zaprojektowania fundamentów elektrowni. Na pierwszym planie znajdą się przygotowania terenu na potrzeby procesu budowy. Czy to faktycznie przełom, na który czekaliśmy?
Atom w pracach przygotowawczych. Co wchodzi w ich skład?
Wraz z zakończeniem okresu lęgowego ruszyć mają wycinki, które obejmą niemal 300 hektarów, a następnie karczowanie, zbieranie wierzchniej warstwy ziemi i wyrównywanie terenu oraz budowa tymczasowego ogrodzenia. Swoje prace rozpoczną też geodeci. Przyszły plac budowy zostanie przebadany archeologicznie oraz pod kątem ewentualnej obecności niewypałów i niewybuchów. Cały ten etap prac, realizowany na podstawie pozwolenia uzyskanego od wojewody pomorskiego w sierpniu br., ma się zakończyć na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.