Podpisanie koreańsko-czeskiego kontraktu spodziewane jest w ciągu najbliższych tygodni. Nowe moce jądrowe mają kosztować naszych południowych sąsiadów niecałe 20 mld dolarów. Koszty projektowania są w Korei ponad dwukrotnie niższe niż w USA – mówi DGP prof. Koroush Shirvan z uniwersytetu MIT.
Czeski kontrakt na nowe koreańskie bloki w elektrowni jądrowej Dukovany miał zostać podpisany do końca marca. W ub. czwartek minister finansów Zbynek Stanjura poinformował, że ze względu na przedłużenie negocjacji ceremonia odsunie się w czasie, ale jest już blisko. O tym, że strony są na ostatniej prostej, mówił też w zeszłym tygodniu w parlamencie koreański minister handlu, przemysłu i energii Ahn Duk-geun. Według niego powinno ono nastąpić najdalej na początku maja.
Ile korzyści dla czeskiego przemysłu?
Ostatnie negocjowane ustalenia dotyczą przede wszystkim udziału krajowego przemysłu w inwestycji. Czeski rząd chciałby, żeby wskaźnik osiągnął aż 60 proc. wartości projektu. Czeskie firmy zabezpieczyły do tej pory zamówienia odpowiadające ok. 10 proc., a Koreańczycy deklarują, że w momencie zawarcia kontraktu gwarantowany tzw. local content będzie sięgał 30 proc. Istotną rolę w łańcuchu dostaw dla elektrowni mogą odegrać w szczególności należące do koreańskiego konglomeratu pilzneńskie zakłady Doosan Škoda Power, które wyprodukują turbiny i ubiegają się o realizację całej maszynowni (łącznie mogą być warte nawet 80 mld koron).
Przybliżona wartość całego kontraktu na budowę elektrowni w Dukovanach to 400 mld czeskich koron, czyli ok. 18 mld dol. Dla porównania, nakłady zaplanowane na trzy bloki AP1000, które mają stanąć na Pomorzu – ich moc to ok. 3,3 GW – to 192 mld zł (kwota ta została wpisana do polskiego wniosku notyfikującego pomoc publiczną dla projektu), czyli ok. 50 mld dol. Źródła zbliżone do inwestora zastrzegają jednak, że w tym wypadku wyliczenia obejmują nieobjęte kontraktem z amerykańskimi partnerami inwestycje towarzyszące i 10-proc. zabezpieczenie na wypadek wzrostu kosztów.
Subsydiów z Seulu (na razie) nie stwierdzono
Wątpliwości co do uczciwości tej relatywnie korzystnej oferty cenowej podnoszą m.in. Francuzi z EDF-u, którzy we wrześniu ub.r. zaskarżyli decyzję o wyborze KHNP do budowy reaktorów w Dukovanach do czeskiego urzędu antymonopolowego (UOHS) i do Komisji Europejskiej. W ocenie francuskiego koncernu oferta Koreańczyków wymaga sprawdzenia pod kątem zgodności „z podstawowymi zasadami, przepisami i regulacjami prawa europejskiego”. W ocenie EDF gwarancje cenowe w koreańskiej ofercie mogą zakładać implicite rządowe subsydia w wypadku, gdyby koszty zostały przekroczone. KHNP zapewniło, że nie otrzymało żadnego rządowego wsparcia w związku z ofertą na reaktory dla Czech, które mogłyby wpłynąć na rezultaty postępowania przetargowego, ani obietnic otrzymania takich subsydiów w przyszłości. Pod koniec października skargi na KHNP odrzucił UOHS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.