Autopromocja

Nieważne, jak gramy, sponsorów i tak mami magia piłkarskich mistrzostw Europy

10 kwietnia 2010

Firma Sportfive negocjująca w imieniu PZPN prawa marketingowe i telewizyjne nie ma problemu z pozyskiwaniem dla związku sponsorów. Wręcz przeciwnie, tworzy nowe ich kategorie i podbija wartość umów.

Do tej pory według różnych szacunków PZPN zarabiał na umowach sponsorskich (nie licząc odrębnego, podpisanego na innych zasadach kontraktu z firmą Nike) około 6,5 mln zł rocznie. Ich ważność kończy się w sierpniu tego roku. – Nowe umowy ze sponsorami, które mają obowiązywać do sierpnia 2014 r., mogą być warte kilkadziesiąt procent więcej. Ile dokładnie? Być może 20 – 30 proc. Mówimy o okresie czteroletnim, więc musieliśmy też zakładać wzrost wartości praw marketingowych w czasie – powiedział w rozmowie z „DGP” Tomasz Cieślik ze Sportfive negocjujący z firmami.

Nie trzeba być milionerem

Sportfive nie tylko wynegocjuje o wiele lepsze umowy, ale też zwiększy liczbę sponsorów. Z obecnego grona odpadnie Compensa. Pozostałe firmy prawdopodobnie przedłużą umowy, a do nich dołączy kilka nowych. Zamiast dwóch kategorii sponsorów będą trzy: sponsor główny (jedna firma), sponsorzy oficjalni (sześć) oraz partnerzy (sześć). Każda grupa otrzyma inne przywileje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.