Polska dostanie pieniądze z Unii w nowej perspektywie budżetowej, ale powiązanie zasad ich wydawania z paktem fiskalnym i dyscypliną budżetową sprawi, że nie tak łatwo będzie je wykorzystać.
W ciągu trzech miesięcy znane będą ostateczne zasady wydawania i priorytety nowej, siedmioletniej perspektywy budżetowej Unii (2014 – 2020). Takie zobowiązanie złożyła wczoraj w Parlamencie Europejskiej premier Danii Helle Thorning-Schmidt, której kraj przewodniczy we Wspólnocie. Nowe regulacje nie będą korzystne dla Polski. Niezależnie od wielkości budżetu pieniądze unijne będzie znacznie trudniej wydać.
Na razie główny spór toczy się o wysokość tzw. dużego budżetu i podział funduszy w ramach perspektywy. Obecnie wciąż jest mowa o tym, że Polska może dostać 80 mld euro (w poprzedniej perspektywie było to 67 mld euro), co pozornie jest satysfakcjonującą sumą. Problem jednak w szczegółach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.