Ostatnie tygodnie to bardzo duże wahania kursów walut. Zazwyczaj banki w takiej sytuacji zwiększały spready przy wymianie walut. Tym razem jednak różnice w cenie zakupu oraz sprzedaży walut nie wzrosły.
Banki nie zawsze zachowywały się w ten sposób. Dotychczas wiele razy duże zmiany kursów walut były wykorzystywane jako pretekst do zwiększania spreadów. Chodzi o różnicę między kursem kupna i sprzedaży walut – w uproszczeniu można powiedzieć, że bank udziela pożyczki po kursie kupna, a klient spłaca po kursie sprzedaży. Wystarczy, by bank o kilka groszy zwiększył rozpiętość między tymi dwoma wartościami, aby zarabiać na kredycie więcej. Tym razem taka sytuacja nie miała miejsca.
– Obecne duże zmiany na rynku walutowym banki traktują jako zjawisko przejściowe i dlatego nie podnoszą spreadów. Gdyby uznały, że osłabienie złotego ma bardziej trwały charakter, to nie byłyby dla klientów tak przyjazne – mówi Wojciech Kwaśniak, były szef nadzoru bankowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.