Gwałtowne osłabienie złotego może oznaczać dla wielu Polaków droższy urlop za granicą. Niektóre biura zastanawiają się nad żądaniem dopłat. Inne jednak przed wahaniami złotego się zabezpieczyły.
Biura turystyczne zaczęły sprzedaż wycieczek na lato pod koniec ubiegłego roku, ale największy popyt zanotowały w marcu i kwietniu. W tych dwóch miesiącach kurs euro wahał się w granicach 3,8 – 3,9 zł. Teraz jednak euro kosztuje ponad 4 zł. I pojawia się coraz więcej prognoz, że tak już zostanie. Niektórzy touroperatorzy – jak na przykład Itaka – liczą, że złoty nie będzie już dalej słabł, bo w innym wypadku będą musieli żądać dopłat od klientów.
– Mam nadzieję, że złoty już się ustabilizował i nie będzie konieczności wprowadzania dopłat – mówi Piotr Henicz, członek zarządu Itaki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.