Polski nie stać na działania (lub zaniechania), których efektem będzie zakwalifikowanie do rynków wysokiego ryzyka.
W obecnej sytuacji makroekonomicznej nasuwają się pytania: czy głębokie spadki PKB w wielu krajach naszego regionu i zachwiana stabilność finansowa niektórych z nich wskazują, że dotychczasowy model rozwoju wyczerpał się? Czy napływający do regionu zagraniczny kapitał nie doszacował ryzyka lub przeszacował możliwości drzemiące w tych gospodarkach? Uważam, że nie.
Szybki wzrost krajów regionu przed i po wejściu do UE miał dwie główne przyczyny: przewagę konkurencyjną wynikającą ze stosunkowo taniej, a zarazem wykwalifikowanej siły roboczej, i zmianę oceny ryzyka regionu przez kapitał zagraniczny, związaną właśnie z członkostwem w UE. Szczęśliwie dla Europy Środkowej czas szybkiego jej rozwoju przed i po akcesji do Unii przypadł na okres sprzyjających warunków zewnętrznych - taniego kapitału i generalnie dużej tolerancji ryzyka, postępujących procesów globalizacji i liberalizacji przepływu kapitału.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.