Aby otrzymać uprawnienia instruktorskie, trzeba ukończyć kurs, odwiedzić lekarza, psychologa i zdać państwowy egzamin. Trzeba liczyć się też z wydatkiem ponad 3 tys. zł.
Do otwarcia szkoły nauki jazdy lub doszkalania nie trzeba mieć specjalnych uprawnień instruktorskich – muszą je mieć zatrudnieni pracownicy. To rozwiązanie podnosi koszty, warto się więc zastanowić nad zdobyciem patentu.
By zostać instruktorem, trzeba wydać w sumie 3–4 tys. zł. To, jakie wymagania musi spełnić kandydat, określają przepisy. Należy mieć co najmniej średnie wykształcenie, uprawnienie do kierowania pojazdami rodzaju objętego szkoleniem (przez minimum trzy lata), orzeczenie lekarskie o braku przeciwskazań zdrowotnych, a także potwierdzenie wymaganych predyspozycji psychicznych (orzeczenie psychologa) oraz zaświadczenie o niekaralności za wykroczenia lub przestępstwa w ruchu drogowym. Złożenie tych dokumentów upoważnia do przystąpienia do obowiązkowego kursu kwalifikacyjnego, w jednostce upoważnionej przez wojewodę. Szkolenie obejmuje 128 godzin zajęć teoretycznych (psychologia, metodyka nauczania, prawo o ruchu drogowym, technika kierowania i obsługa pojazdu, bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz zasady prowadzenia ośrodka szkolenia i praktyka instruktorska) oraz 50 godzin praktycznych. Zazwyczaj trwa ono więc od dwóch do czterech miesięcy. Ukończenie kursu z wynikiem pozytywnym pozwala przystąpić do egzaminu państwowego na instruktora. Wcześniej jednak należy złożyć wniosek o wpis do ewidencji instruktorów wraz z fotografią (o wymiarach 3,5 x 4,5) oraz ww. dokumenty potwierdzające wykształcenie czy stan zdrowia, a także kopię posiadanego prawa jazdy oraz dowód uiszczenia opłaty egzaminacyjnej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.