Autopromocja

Grupa G8 przekonuje, by płacić za wzrost, którego nie ma

18 maja 2012

Pomysł wyrwania Europy z recesji dzięki wielomiliardowemu zastrzykowi funduszy publicznych wraca do łask.

Dziś będzie przekonywał do niego unijnych przywódców na szczycie G8 w Camp David Barack Obama. Amerykański prezydent ma w tym bezpośredni interes: jeśli recesja w Unii Europejskiej się pogłębi, może to zagrozić wzrostowi gospodarki w Stanach Zjednoczonych i zagrozić reelekcji obecnego prezydenta. Jednak analiza wspierania wzrostu publicznymi pieniędzmi w przeszłości dowodzi raczej dość niskiej skuteczności tej metody walki z kryzysem.

Do tej pory zwiększeniu wydatków państwa na promowanie wzrostu gospodarczego sprzeciwiała się kanclerz Angela Merkel. Jednak układ polityczny w Unii się zmienił. Po raz pierwszy w szczycie przywódców najpotężniejszych gospodarek świata wezmą udział zarówno nowy prezydent Francji Francois Hollande, jak i technokratyczny premier Włoch Mario Monti. Obaj są zwolennikami wspierania wzrostu i sojusznikami Obamy w promowaniu tej metody walki z kryzysem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.