24-godzinny strajk kolejarzy z Przewozów Regionalnych (PR) nie zmieni dramatycznej sytuacji, w jakiej znajduje się spółka – uważają eksperci. Dlatego do kolejnego paraliżu na kolei dojdzie zapewne 24 sierpnia.
– Sytuacja PR jest zbyt trudna, aby rozwiązać ją nawet kilkoma strajkami generalnymi. Mamy do czynienia z administrowaniem spółką, a nie szukaniem strategii rozwoju. Marszałkowie województw różnie ten cel definiują, a to tylko przedłuża stan bylejakości – mówi Adrian Furgalski, ekspert od transportu.
Jego zdaniem rozdźwięk między zarządem PR a działającymi w spółce związkami jest zbyt duży. – Podwyżek nie było od trzech lat, a w samej spółce panuje atmosfera pisania na siebie donosów do Urzędu Transportu Kolejowego – tłumaczy Furgalski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.