Jeden z głównych motorów wzrostu gospodarczego – konsumpcja prywatna – dostaje coraz wyraźniejszej zadyszki.
Polacy są w coraz gorszej sytuacji finansowej. To dobry moment, by zrezygnować z części wydatków. Ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy, sądzą, że dynamika konsumpcji zapewne spadnie poniżej 2 proc., czyli poziomu rzadko notowanego w polskiej gospodarce. Od początku ubiegłej dekady tak słabego roku jeszcze nie było, choć zdarzały się pojedyncze kwartały konsumpcyjnej zapaści. Ostatnio w 2009 r., gdy spożycie prywatne wzrosło o zaledwie 1,2 proc. w II kwartale. Ale wtedy polska gospodarka była świeżo po uderzeniu pierwszej fali kryzysu wywołanej upadkiem Lehman Brothers.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
