Zagwarantowanie kontraktu jednemu przewoźnikowi oznacza, że monopol pozostanie, nawet po poprawie rentowności.
Wyższość wolnej konkurencji nad monopolem jest bezdyskusyjna. Monopoliści nie są bowiem zmuszani do dbania o potrzeby odbiorców w takim stopniu, jak przedsiębiorcy poddani presji konkurencyjnej. W ostatecznym rachunku negatywne konsekwencje ponoszą zawsze konsumenci, w postaci wyższych kosztów usług.
Dlatego ważne jest, aby przepisy prawne nie wprowadzały niepotrzebnych ograniczeń w rywalizacji podmiotów gospodarczych. Takie niebezpieczeństwo rodzi projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Projektodawca, chcąc zapewnić funkcjonowanie nierentownych tras, wprowadził możliwość przyznania, głównie przez jednostki samorządu terytorialnego, wyłączności przewozu osób na określonych trasach czy nawet całej sieci komunikacyjnej. Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów takie rozwiązanie doprowadzi do ograniczenia możliwości świadczenia usług przez małe i średnie przedsiębiorstwa, a w konsekwencji do obciążenia obywateli nieuzasadnionymi kosztami monopoli. Rozwiązanie stanowiące drastyczne ograniczenie, czy nawet wyeliminowanie konkurencji oznacza, że obywatele zapłacą podwójnie: płacąc wyższe opłaty za przejazd i finansując poprzez dopłaty działalność nieefektywnego przewoźnika.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.