Resort skarbu jest gotów odstąpić udziały firm energetycznych inwestorom branżowym, ale dopiero po debiutach tych spółek na giełdzie. Najwcześniej za dwa miesiące do rządu trafi nowy program dla farmacji, który zdecyduje m.in. o przyszłości Polf.
• Czy resort skarbu przewiduje prywatyzację grup energetycznych z udziałem inwestorów branżowych?
- Przewidujemy inwestorów branżowych w drugim etapie, po debiutach giełdowych. Nie potrafię dziś powiedzieć, jakie pakiety akcji im oddamy, ale kontrola pozostanie w rękach Skarbu Państwa. W cztery lata dochody z prywatyzacji mają przekroczyć 25 mld zł - tego nie da się osiągnąć bez prywatyzacji energetyki. Pieniądze z debiutów mają posłużyć budowie nowych mocy energetycznych i rozwojowi odnawialnych źródeł energii. To konieczność. Na nowe bloki energetyczne czeka się jednak wiele lat. Ich pozyskanie może przyspieszyć wprowadzenie do polskich firm inwestora branżowego, który już je posiada. Jeśli nie zainwestują w Polsce, to ich potencjał trafi na rynek azjatycki. Ale możliwy jest też inny wariant: polska grupa energetyczna zaproponuje, aby inwestor branżowy wszedł do jednej z jej spółek parterowych. Pewne jest to, że nie jesteśmy w stanie samodzielnie pozyskać z rynku takich środków, które pozwolą w ciągu 20 lat rozbudować potrzebne moce energetyczne. A według ekspertyz Polska przy takiej dynamice rozwoju będzie potrzebować do 2030 roku dodatkowo blisko 25 tys. MW nowych mocy energetycznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.