PE przeciwko budowie Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku

8 lipca 2008

Zdecydowana większość europosłów wypowiedziała się przeciwko planom budowy Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku. W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat rurociągu, łączącego Rosję z Niemcami, omijającego Polskę.

Deputowani mówili przede wszystkim, że inwestycja będzie miała negatywny wpływ na środowisko. Christopher Beazley z grupy Chadeków podkreślał, że szkodliwy będzie rozmiar budowy. "To jest płytkie morze, a na dnie zalega broń z czasów II wojny światowej" - mówił. Proinsias De Rossa z grupy socjalistów apelował o niezależną ekspertyzę wpływu na środowisko. "Ta ocena jest konieczna, jeśli gazociąg ma być budowany legalnie" - dodał.

Europosłowie skrytykowali też porozumienie Rosji z Niemcami w sprawie budowy gazociągu z pogwałceniem idei solidarności europejskiej. Jedynym deputowanym, który podczas debaty zdecydowanie opowiedział się za inwestycją, był Marios Matsakis z grupy Liberałów. "Uczciwie przyznajmy, że ci, którzy sprzeciwiają się budowie chcą, żeby gazociąg był poprowadzony drogą lądową, głównie przez Polskę, w grę wchodzą więc względy czysto polityczne i ekonomiczne" - mówił deputowany.

Parlament Europejski zajął się sprawą budowy gazociągu, gdy do komisji petycji wpłynął wniosek polskiego radnego Krzysztofa Mączkowskiego o katastrofalnym wpływie inwestycji na ekosystem Bałtyku. Raport w tej sprawie autorstwa europosła Marcina Libickiego będzie dziś po południu głosowany w Parlamencie Europejskim.

"Zapotrzebowanie UE na gaz ziemny będzie ciągle rosło"

Gazociąg Północny to jeden z priorytetowych projektów Unii Europejskiej, ale wszystkie kraje nadbałtyckie, w tym Polska, muszą być konsultowane w sprawie oceny wpływu tej inwestycji na środowisko - powiedział dziś unijny komisarz ds. ochrony środowiska Stawros Dimas.

"Budowa tej nowej infrastruktury została zaakceptowana zarówno przez Parlament Europejski jak i Radę (ministrów) UE w 2006 roku, kiedy przyjęto decyzję o ustaleniu priorytetowych projektów (energetycznych sieci transeuropejskich TEN-E). Gazociąg Północny jest jednym z takich projektów, z zastrzeżeniem, że musi być wykonana ocena (jego) wpływu na środowisko" - powiedział komisarz podczas debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

W przemówieniu podkreślił, że zapotrzebowanie UE na gaz ziemny będzie ciągle rosło, natomiast zasoby unijne ulegały wyczerpaniu. "Dlatego jest konieczne znaczne zwiększenie dostaw z zagranicy" - powiedział Dimas.

Z drugiej strony przypomniał, że projekt musi spełnić procedury wynikające z konwencji z Espoo. Przyjęta w fińskim mieście konwencja przewiduje, że każda tego typu inwestycja winna być poprzedzona analizą wpływu na bezpieczeństwo środowiska naturalnego, przy konsultacji wszystkich państw przybrzeżnych. "Opinia publiczna trzech państw bałtyckich i Polski musi być skonsultowana. Te państwa mają prawo domagać się dodatkowych informacji o projekcie, aby udzielić zgody na budowę" - powiedział Stawros.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.