Aston Martin. Legenda. Symbol luksusu. Auto Jamesa Bonda. Jeden z ostatnich samochodów produkowanych na terenie Wielkiej Brytanii, i to w tradycyjny sposób, staje się właśnie ikoną nieuniknionej transformacji, która czeka każdy biznes, nawet ten już teraz tak nowoczesny
Wyobraziłem sobie, jak w Walii, daleko na północ od Londynu, działa cicha, czysta fabryka, gdzie grupa oddanych rzemieślników z wielką atencją wykańcza, maluje i instaluje każdy element kolejnego niesamowitego egzemplarza. I oto prezes Astona Andy Palmer ogłasza w „Financial Timesie”, że bez dalszej robotyzacji powrót firmy do rentowności w 2018 r. nie będzie możliwy. Prowadzona od sześciu lat naprawa finansowa nie uda się, jeśli Aston Martin nie tylko nie wprowadzi na linię produkcyjną więcej robotów, ale i nie doda drukarek 3D do wydruku złożonych, robionych na zamówienie części. Do tej pory Aston szczycił się tym, że używał tylko jednego robota, i to o symbolicznej nazwie James Bonder, czyli Jasiek Sklejacz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.