Prowadzenie ośrodka jeździeckiego to trudne i kosztowne zajęcie. Na zwrot zainwestowanych 200–300 tys. zł trzeba będzie zaczekać wiele lat.
Wiele osób prowadzących ośrodki jazdy konnej ostrzega na forach internetowych, że zyski wystarczają na pokrycie kosztów i niewielkie inwestycje w rozwój ośrodka. Jednak dysponując kwotą 200–300 tys. zł, możemy zbudować całkiem dochodową firmę (ośrodek z 15 końmi i 5 kucami).
– Nie jest to biznes, na którym można zarabiać wielkie pieniądze. Ale na życie spokojnie wystarczy. Ja traktuję to raczej jako hobby, które podnosi atrakcyjność naszej podstawowej działalności, czyli pensjonatu – mówi Julia Janikowska z ośrodka przy mazurskim Pensjonacie Julia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.