Greckie obligacje i kryzys energetyczny dołują gospodarkę Nikozji. Cypr za wszelką cenę stara się uniknąć pomocy finansowej Unii Europejskiej. Cypryjczyków uratuje Moskwa, nie Bruksela.
Zdaniem władz skorzystanie z bailoutu przekreśli wiarygodność, która jest kluczowa w sektorach usług finansowych, turystyce i nieruchomościach, czyli sektorach wytwarzających 80 proc. PKB wyspy. Zamiast Brukseli Cypryjczyków uratuje Moskwa.
Jutro minister finansów Kikis Kazamias przedstawi okrojony projekt budżetu na przyszły rok. Dzięki pakietowi oszczędnościowemu deficyt ma spaść z obecnych 7 do poziomu poniżej 3 proc. PKB. Koszty cięć spadną głównie na sektor budżetowy, który pochłania 15 proc. PKB – rząd nie tylko zamrozi pensje urzędnikom, lecz także mocno zmniejszy zatrudnienie. Wzrośnie za to VAT (z 15 do 17 proc.), a osoby zarabiające ponad 2,5 tys. euro miesięcznie zapłacą dodatkowy podatek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.