Brudziński: wzrost deficytu to "nic innego jak pisanie budżetu wyborczego dla Tuska"
Politycy różnią się w ocenach informacji o znacznym wzroście przyszłorocznego deficytu budżetowego. Koalicja przekonuje, że to efekt spowolnienia gospodarki i chce szukać dodatkowych wpływów, głównie z prywatyzacji. Opozycja uważa, że plany finansowe mają związek z przyszłorocznymi wyborami i zarzuca rządowi brak działań antykryzysowych.