Izba Koncyliacyjna, czyli rewolucjonizowanie rynku na siłę [OPINIA]Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii pod koniec stycznia przedstawiło projekt nowej ustawy – Prawo zamówień publicznych (dalej: p.z.p.). Jedną z przewidzianych w nim zupełnie nowych instytucji jest postępowanie koncyliacyjne (art. 620–655) i utworzenie w ramach Krajowej Izby Odwoławczej Izby Koncyliacyjnej. Jej zadaniem ma być rozstrzyganie sporów lub raczej zaproponowanie stronom ugody w zakresie sporów powstałych na etapie realizacji umowy o zamówienie publiczne.12 lutego 2019
Trybunał podważa automatyzm korekt, ale wznowienie postępowania raczej nic nie daBeneficjenci, którzy nie zastosowali się do przepisów o zamówieniach publicznych, a wobec których prowadzona jest kontrola, powinni żądać zbadania i wykazania, jakie skutki dla budżetu UE ma ewentualne naruszenie prawaWojciech Hartung•02 lipca 2018
Nowe przepisy, stare nawyki. Przełomu nie będzieSejm 29 sierpnia 2014 r. przyjął kolejną nowelizację ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907, dalej p.z.p.). Ustawa została opublikowana 18 września 2014 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 1232), a jej przepisy wejdą w życie 19 października 2014 r. Choć w ograniczonym zakresie, to nowelizacja będzie miała również wpływ zarówno na postępowania w toku, jak i zawarte już umowy w sprawie zamówienia publicznego.Katarzyna Kuźma•01 lipca 2018
Miało być mniej formalności. Będzie i JEDZ, i stos dokumentówPROBLEM:Michał Wojciechowski•27 czerwca 2018
Trybunał podważa automatyzm korekt, ale wznowienie postępowania raczej nic nie daBeneficjenci, którzy nie zastosowali się do przepisów o zamówieniach publicznych, a wobec których prowadzona jest kontrola, powinni żądać zbadania i wykazania, jakie skutki dla budżetu UE ma ewentualne naruszenie prawaPaweł Suchocki•31 sierpnia 2016
Miało być mniej formalności. Będzie i JEDZ, i stos dokumentów28 lipca 2016 r. weszła w życie mała nowelizacja prawa zamówień publicznych (Dz.U. poz. 1020). Wdrożyła ona unijne dyrektywy 2014/24/UE i 2014/25/UE z zakresu zamówień publicznych. Zamysłem unijnego prawodawcy było uproszczenie i uelastycznienie procedur przetargowych. Miało to przynieść korzyści zamawiającym i wykonawcom, szczególnie małym i średnim przedsiębiorcom. Jednym z filarów uproszczeń ma być jednolity europejski dokument zamówienia, czyli JEDZ. To formularz, który wykonawca ubiegający się o zamówienie publiczne składa wraz z ofertą lub wraz z wnioskiem o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Miał zastąpić stos różnych dokumentów i uwolnić przedsiębiorców od uciążliwych obowiązków. Niestety wiele wskazuje, że tak się nie stanie: idea unijnego zamysłu została wypaczona. Przepisy unijnej dyrektywy mówią jedno, a polska ustawa drugie. Mimo wprowadzenia uproszczonego formularza dla startujących w przetargu wygląda na to, że w praktyce niewiele się zmieni. Nadal trzeba będzie zawczasu przygotować stos dokumentów, pojawia się też wiele wątpliwości. Wskazujemy wybrane kontrowersje związane z JEDZ. Michał Wojciechowski•02 sierpnia 2016