GPW, czyli smutny rynek
Stare giełdowe marzenie –
kupić akcje na dnie bessy, a więc bardzo tanio, i
sprzedać na szczycie hossy, czyli bardzo drogo.
Odzwierciedlająca w pewnej mierze to marzenie i dobrze
znana wszystkim inwestorom zasada mówi o kupowaniu, gdy
leje się krew, i sprzedawaniu w czasie rynkowej euforii
(gdy dominuje chciwość). Drobnych praktycznych
problemów nastręcza oczywiście prawidłowe
określenie, z czym w danej chwili mamy do czynienia.