statystyki

Wołyń, którego nie ma [RIGAMONTI]

autor: Magdalena Rigamonti30.09.2016, 09:50; Aktualizacja: 30.09.2016, 10:25
Wołyń / fot. Maksymilian Rigamonti

Wołyń / fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Kawałek trzeba iść, tam, prosto. Nie, nie tak daleko. Samochodem lepiej nie, bo się można zakopać. Tu jest czarna ziemia, urodzajna, w niektórych miejscach taka jakby tłusta. Chodźcie – tak zaczęła się nasza pierwsza podróż po Wołyniu. W listopadzie 2013 r. zabrał nas w nią archeolog Olaf Popkiewicz. Poznaliśmy go dwa lata wcześniej na ekshumacjach IV cmentarza katyńskiego w podkijowskiej Bykowni.

Idziemy. Pół godziny, godzina. Puste pola. Nic. Żadnego życia. Tam były Ostrówki, tam Wola Ostrowiecka, szkoła, kościół.

Teraz nic, żadnego śladu. Nie, w polu zeschniętych słoneczników stoi mały krzyżyk. Wyłania się tylko wtedy, kiedy powieje wiatr i przegnie lekko słoneczniki, które z daleka wyglądają jak ludzie. Ten krzyżyk ktoś postawił w miejscu kościoła. Taki sam jest wbity w ziemię, na której była szkoła.

– Chodźcie jeszcze kawałek. Tam, do lasu.

Strach jakiś czuć, grozę, dziwnego coś. Ale idziemy. Może dlatego, że listopad i szaro.

– Tu ich znaleźliśmy, 231 osób. W 2012 r. ich znaleźliśmy. Wcześniej rosły tu podobno dobre kurki.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Nie ma nic....(2016-09-30 11:17) Zgłoś naruszenie 50

    Jak tylko minie się granice...... to nagle zamiast wsi mamy pola ciągnące się dziesiątki kilometrów..... Kiedyś były tam wsie i polskie i ukraińskie a teraz pustka.....

    Odpowiedz
  • Majka(2016-09-30 16:17) Zgłoś naruszenie 30

    Aż mi ciarki przeszły po plecach, tak sugestywny opis. Film pewnie wywoła u mnie podobne emocje, albo jeszcze większe. „Wołyń” jest podobno znakomity. Prawdziwy, a do tego zrealizowany z wielkim rozmachem i dbałością o każdy detal. Smarzowski zbiera same super recenzje. Ja film zobaczę w przyszły czwartek. Nareszcie...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie