Informacja o tym, że Zbigniew Ziobro wraz ze swoją żoną otrzymali na Węgrzech azyl polityczny, zaskoczyła polityków PiS. Pełnomocnik Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski, stwierdził, że decyzja o azylu zapadła „w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym”. Byli partyjni koledzy ministra sprawiedliwości niechętnie komentowali sprawę publicznie, ale w nieoficjalnych rozmowach mówią, że sam sobie szkodzi, a decyzją o wyjeździe na Węgry ostatecznie zakończył swoją karierę w polskiej polityce.

Dlaczego Ziobro wystąpił o azyl także dla żony Patrycji Koteckiej?

– Ja bym nie wyjechał, tylko walczył o swoje dobre imię w Polsce. Za czasów komuny też nie wyjechałem, choć spotkały mnie represje. Tym bardziej nie uciekłbym teraz – mówi znany polityk PiS. Sam Zbigniew Ziobro w porannej rozmowie dla RMF FM również porównał swoją obecną sytuację do czasów komuny, nawiązując do stanu wojennego: „Działanie kryminalne w stosunku do mnie wymierzone zostało za granicą, więc nie wróciłem, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego” – mówił lider Suwerennej Polski. Wyjaśnił również, że wystąpił o ochronę międzynarodową także dla swojej żony, gdyż – jak stwierdził – dzisiaj Polską „rządzi nikczemna szajka”. Zdaniem polityka owa „szajka” byłaby gotowa „potraktować jego żonę jako zakładnika i starać się wymusić na nim powrót do Polski”. „Popełniają przestępstwa regularne” – ocenił Ziobro.

Pytany przez dziennikarza, czy z Viktorem Orbánem łączą go jakieś idee, odparł „oczywiście, że tak” i wskazał, że chodzi mu o obronę wartości chrześcijańskich. Na uwagę dziennikarza RMF FM, że Orbán chce bronić wartości chrześcijańskich wspólnie z Władimirem Putinem, Ziobro odparł, że premier Węgier jest całkowicie uzależniony od rosyjskich surowców energetycznych, czyli od gazu i ropy. „Jeśli te kurki zostałyby wyłączone, to jest tutaj całkowite bankructwo państwa. Nie ma połączeń jak Polska dzięki śp. Lechowi Kaczyńskiemu. Nie ma terminalu nad Morzem Bałtyckim, który otworzył Polsce drogę do bezpiecznego gazu. Oni są na to skazani i [Orbán] musi balansować” – mówił Ziobro, zaznaczając, że w kwestii podejścia do Rosji ma inne zdanie niż Viktor Orbán.

Oficjalnie wszyscy politycy PiS mają bronić Zbigniewa Ziobry w mediach

Inaczej decyzję Ziobry interpretują politycy z kierownictwa PiS. Jak sprawę z azylem dla Zbigniewa Ziobry ocenia prezes PiS? Jarosław Kaczyński, zdaniem osoby z jego otoczenia, z większą wyrozumiałością podchodzi do decyzji byłego ministra sprawiedliwości.

– Jarek uważa, że skoro Zbyszek boi się o swoje zdrowie, to lepiej, że wyjechał – mówił nam współpracownik przywódcy PiS. I dodaje: – Prezes uważa, że przez to, iż Zbyszek wyjechał, traci zaufanie w elektoracie prawicy i dzięki temu Jarosław pozbędzie się go z polskiej polityki. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że nie lubi Ziobry i uważa go za niebezpiecznego polityka – mówi nasz rozmówca i dodaje, że oficjalnie wszyscy politycy PiS mają bronić Zbigniewa Ziobry w mediach.

Polska prokuratura postawiła Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów. Wcześniej Sejm uchylił mu immunitet, wyrażając również zgodę na jego zatrzymanie i ewentualny areszt. W czwartek, 15 stycznia, sąd ma podjąć decyzję o areszcie dla byłego ministra sprawiedliwości. Jeśli zgodzi się na aresztowanie, będzie to oznaczało, że w momencie przekroczenia polskiej granicy Ziobro może zostać w każdej chwili ujęty. Sam polityk Suwerennej Polski od początku kwestionuje zasadność wszystkich zarzutów, podkreślając, że mają one podłoże czysto polityczne.