Od dłuższego już czasu mówi się o tym, że rynek pracy powoli przeobraża się w rynek pracownika. Dotychczas słabsza strona stosunku pracy miałaby z biegiem czasu zacząć dyktować warunki tej silniejszej, czyli pracodawcy. Firmy i eksperci już dziś alarmują – od kiedy bezrobocie spadło poniżej 10 punktów procentowych, pracodawcom coraz trudniej zapełnić wakaty pracownikami z odpowiednimi kwalifikacjami.
Badacze wieszczą, że tendencja ta będzie się pogłębiać. Między innymi po to, aby temu przeciwdziałać, podwyższono wiek emerytalny. Teraz stoimy w obliczu jego obniżenia, a to również zmniejszy liczbę potencjalnych pracowników na rynku pracy (choć nie należy uważać tego za pewnik, bo koszty przywrócenia stanu poprzedniego w tym zakresie są bardzo wysokie). Zdaniem niektórych ekspertów osób zainteresowanych pracą wkrótce może być jednak jeszcze mniej, a to za sprawą programu „Rodzina 500+”. Jego skutkiem ubocznym – oprócz głównego, niewątpliwie ważkiego i pozytywnego, jakim jest wzrost dzietności w Polsce – może być bowiem rezygnacja przez kobiety z aktywności zawodowej i życie na garnuszku państwa. Ewentualności tej nie wyklucza wszak nawet resort rodziny, który zamierza sprawdzać wpływ programu na sferę zawodową kobiet.
Te obawy zbiegły się ostatnio z podwyżkami w dużych sieciach handlowych, a także m.in. w Poczcie Polskiej. Firmy na razie oficjalnie się odżegnują, aby te działania miały cokolwiek wspólnego z rządowym programem. Jednak nawet jeśli rzeczywiście tak jest, pracodawcy ci – tak jak i wszyscy inni – już dziś powinni zadać sobie pytanie, czy niedobór kadr na rynku pracy i atrakcyjne finansowo bezrobocie (nie tylko dzięki 500+, ale też np. świadczeniu rodzicielskiemu w wysokości 1000 zł, które przyznawane jest od 1 stycznia) nie zmusi ich wkrótce do podejmowania działań mających na celu zatrzymanie pracowników w dotychczasowym miejscu pracy oraz zwiększanie ich motywacji, m.in. poprzez wprowadzenie podwyżek pensji. W ocenie ekspertów taka konieczność może pojawić się zwłaszcza w odniesieniu do kobiet pracujących w niskopłatnych zawodach, dla których rezygnacja z zarobków na rzecz pomocy publicznej to atrakcyjna perspektywa.
Reklama
Marta Nowakowicz-Jankowiak ekspert ds. wynagrodzeń / Dziennik Gazeta Prawna

Polecany produkt: 500+ Krok po kroku. Rewolucja w świadczeniach >>>

Czy program „Rodzina 500+” nada zmianom na rynku pracy nowy impet? Na to pytanie trudno dziś odpowiedzieć, choć część ekspertów szacuje, że w związku z jego wprowadzeniem z pracy na rzecz rodziny może odejść nawet 300 tys. osób.

Tym pracodawcom, którzy – czy to ze względu na 500 zł na dziecko, czy z innych powodów – chcieliby wprowadzić lub zmienić system motywacyjne dla swoich pracowników, przebudować zasady wynagradzania bądź stworzyć od podstaw systemy premiowania, podpowiadamy dziś, jak to zrobić i na co uważać na gruncie prawa pracy oraz przepisów ubezpieczeniowych i podatkowych.

Pełny tekst z "Tygodnika" na eDGP.

Bogusław Kapłon partner Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka / Dziennik Gazeta Prawna