Reklama

"Około 18 mln Afgańczyków pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej" - napisano w oświadczeniu. Organizacja dodała, że system ochrony zdrowia w Afganistanie się załamał, a mieszkańcy tego kraju mogą zmierzyć się z powszechnym głodem, jeżeli nie dotrą tam w najbliższych tygodniach pieniądze na pomoc humanitarną.

IFRC przekazała również, że Alexander Matheou, dyrektor Czerwonego Krzyża w regionie Azji i Pacyfiku udał się z czterodniową wizytą do Kabulu. "Pilne międzynarodowe działanie jest potrzebne, by wesprzeć miliony ludzi w potrzebie. Nad Afganistanem zawisło widmo jeszcze większej biedy i niedoli" - mówił Matheou.

Afganistan zmaga się z kryzysem humanitarnym od czasu zdobycia przez talibów Kabulu 15 sierpnia i przejęcia przez nich władzy w kraju.

Międzynarodowa Federacja Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca wezwała społeczność międzynarodową, by wsparła Afgański Czerwony Krzyż sumą co najmniej 40 mln dolarów. Pieniądze te mają zaspokoić najbardziej palące potrzeby 560 tys. Afgańczyków w 16 najciężej dotkniętych suszą i wysiedleniem prowincjach.

Dotychczas ta międzynarodowa organizacja humanitarna zapewniała poszkodowanym rodzinom pieniądze na zakup żywności, odporne na susze zboża oraz pomoc w hodowli zwierząt. Czerwony Krzyż ustanowił w Afganistanie także przenośne kliniki, gdzie lekarze i pielęgniarki świadczą najpotrzebniejszą pomoc medyczną.

Organizacja Czerwonego Krzyża powstała w 1863 roku w Genewie w Szwajcarii. Niesie pomoc ofiarom wojen i kataklizmów, propaguje honorowe krwiodawstwo, prowadzi też poszukiwania ofiar wojen. Celem organizacji jest zapobieganie ludzkim cierpieniom i łagodzenie ich skutków oraz ochrona ludzkiej godności, bez względu na pochodzenie, podział terytorialny czy wyznanie. Czerwony Krzyż kilkakrotnie otrzymywał pokojową Nagrodę Nobla.

Znak czerwonego krzyża powstał z odwrócenia barw flagi szwajcarskiej, czyli białego krzyża na czerwonym tle. Od czasu wojny rosyjsko-tureckiej w 1876 roku, równorzędnym znakiem stał się czerwony półksiężyc.