"Nie zgadzam się z tym. Możemy zająć się Amerykanami i światem jednocześnie" - powiedział Biden podczas przemówienia w Białym Domu. Jak dodał, w ciągu ostatnich tygodni USA podarowały innym krajom ponad 100 mln dawek szczepionek przeciwko Covid-19 - "więcej, niż wszystkie inne kraje razem wzięte" - i zamierzają się wywiązać ze zobowiązania podarowania łącznie 600 mln.

"Od dawna mówiłem, że Stany Zjednoczone będą dla świata arsenałem w walce z pandemią" - dodał.

Biden odpowiedział w ten sposób na krytykę m.in. Światowej Organizacji Zdrowia. Jeden z dyrektorów WHO dr Mike Ryan stwierdził w poniedziałek, że oferowanie w obecnym momencie trzeciej dawki szczepionki to jak "rzucanie kamizelek ratunkowych ludziom, którzy je mają, podczas gdy inni w tym czasie toną".

Reklama

Amerykańskie władze ogłosiły w środę, że udostępnienie dodatkowych dawek wszystkim Amerykanom po 8 miesiącach od otrzymania drugiego zastrzyku rozpocznie się od 20 września. Eksperci tłumaczą to danymi wskazującymi na słabnącą z czasem ochroną przed łagodnym i umiarkowanym przebiegiem choroby, zwłaszcza w obliczu wariantu Delta. Jak dodał w środę główny doradca medyczny Białego Domu dr Anthony Fauci, choć póki co szczepionki oferują wysoką ochronę przed poważnymi objawami Covid-19, można się spodziewać, że to ulegnie zmianie w ciągu kolejnych miesięcy.

W środę prezydent Biden ogłosił też, że domy opieki nad seniorami muszą dopilnować, by wszyscy ich pracownicy zostali zaszczepieni. Jak podkreślił, będzie to warunek otrzymania przez nie federalnych środków w ramach programów publicznej opieki zdrowotnej Medicare i Medicaid.

"Jeśli odwiedzasz, mieszkasz lub pracujesz w domu opieki, nie powinieneś być narażony na ryzyko zakażenia ze strony niezaszczepionych pracowników" - powiedział Biden.

Według danych, setki tysięcy pracowników takich ośrodków nie zostało dotąd zaszczepionych, mimo że domy te stanowią punkty wysokiego ryzyka w związku z Covid-19. To kolejne działanie administracji mające skłonić Amerykanów do szczepień. Wcześniej Biden nałożył obowiązek szczepień - lub poddania się regularnym testom - m.in. na 5 mln pracowników administracji federalnej oraz żołnierzy.

Prezydent zaznaczył, że działania te zdają się przynosić skutek, bo liczba Amerykanów szczepiących się po raz pierwszy znacząco wzrosła w ostatnich tygodniach. Jak dotąd w pełni zaszczepiło się 51 proc. mieszkańców USA, w tym 60 proc. wszystkich uprawnionych.