Reuters podał, że miasta należące do Autonomii Palestyńskiej wprowadziły pełne lockdowny w ciągu ostatnich dwóch tygodni, żeby kontrolować zakażenia koronawirusem, które od jakiegoś czasu gwałtownie tam wzrastają. "Odsetek zajętych szpitali na niektórych obszarach wynosi 100 proc. Liczba ofiar Covid-19 rośnie każdego dnia przez co jesteśmy zmuszeni podjąć surowe i bezprecedensowe działania" - powiedział Sztajeh.

Zachodni Brzeg i Strefa Gazy, które zamieszkuje łącznie 5,2 mln Palestyńczyków otrzymały do tej pory ok. 34,7 tys. dawek szczepionek, z czego 20 tys. przesłały Zjednoczone Emiraty Arabskie, zaś resztę Autonomia otrzymała w ramach małych darowizn od Izraela i Rosji.

W Izraelu tymczasem odbywa się prężna kampania szczepień. W niedzielę zniesiono część obostrzeń, w tym otwarto restauracje. Według danych izraelskiego ministerstwa zdrowia, 53 proc. z 9-milionowej populacji kraju otrzymało pierwszą dawkę szczepionki, zaś 38 proc. obie. "Sprowadziłem miliony dawek, teraz sprowadzę ich dziesiątki milionów. Prowadzę rozmowy z Pfizerem i Moderną, żeby było ich więcej" - powiedział premier tego kraju Benjamin Netanjahu w wywiadzie dla Israel Army Radio.

Reklama

W poniedziałek Izrael rozszerzył swój program szczepień na robotników palestyńskich pracujących w Izraelu i w osadach izraelskich na Zachodnim Brzegu. Jak podał Reuters, wielu Palestyńczyków uważa, że Izrael zaniedbuje swoje zobowiązania jako mocarstwo okupujące ich ziemie, nie włączając ich w program masowych szczepień. Izraelski rząd argumentuje jednak, że na mocy porozumień pokojowych z Oslo zawartych w 1993 r., Autonomia Palestyńska jest sama odpowiedzialna za szczepienia swojej ludności.

Autonomia Palestyńska znalazła się ostatnio w ogniu krytyki ze strony organizacji praw człowieka po tym jak na początku marca władze przyznały, że cześć dawek szczepionki trafiła do wysoko postawionych osób.