Zgodnie z projektem ustawy nr 484 Izby Reprezentantów z funduszy federalnych nie można byłoby m.in. budować ani eksponować symboli i pomników prezydenta, który w dniu lub jeszcze przed wejściem tego aktu prawnego w życie został dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia (impeachment) przez niższą Izbę Kongresu, czy też skazany za przestępstwo stanowe lub federalne za działania związane z jego funkcją.

W historii USA tylko Donald Trump stanął dwukrotnie w obliczu impeachmentu. W obu przypadkach uniewinnił go Senat.

Upamiętniających symboli nie można by eksponować na federalnych gruntach publicznych, w tym autostradach, parkach, w metrach, budynkach federalnych, obiektach wojskowych, ulicach. Z funduszy federalnych nie można by finansować też np. projektowania lub przeprojektowania gmachów, budowli, instalacji itp. obiektów upamiętniających takich prezydentów.

Zgodnie z tekstem projektu ustawy, „jakikolwiek były prezydent, który został dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów”, nie mógłby zostać pochowany na Cmentarzu Narodowym w Arlington. Nie mógłby też korzystać z innych przysługujących byłym przywódcom państwa uprawnień poza ochroną osobistą ze strony tajnych służb.

Według amerykańskich mediów projekt ustawy sponsorowała pod koniec stycznia kalifornijska demokratka Linda Sanchez, a wprowadził ją jej partyjny kolega Andre Carson z Indiany. 4 lutego projekt skierowano pod obrady podkomisji ds. rozwoju gospodarczego, budynków publicznych i zarządzania kryzysowego Izby Reprezentantów. Nie wiadomo, kiedy odbędzie się w tej sprawie głosowanie.

„Mimo że Donald Trump nie sprawuje już urzędu powinien być pociągnięty do odpowiedzialności za swoje czyny, a podatnicy nie powinni płacić za jego przyszłe działania. Nie wyobrażam sobie wysyłania uczniów z południowej Kalifornii, czy skądkolwiek w Ameryce, do szkoły nazwanej na cześć zdradzieckiego prezydenta” – powiedziała Sanchez.

Republikańska przedstawicielka Izby Reprezentantów z Illinois Mary Miller skrytykowała projekt ustawy. Przypisywała to wyraźnej obsesji na punkcie Donalda Trumpa.

„Wydaje się, że bez względu na to, gdzie jest pochowany, będzie żył wiecznie w waszych umysłach! Nic tak nie mówi o +jedności+ , jak akt prawny skierowany wobec jednej osoby” - pisała w czwartek na Twitterze Republikanka.