Przewodnicząca Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych rano w poniedziałek spotkała się prezydent Dudą; tematem rozmowy była m.in. sytuacja na Ukrainie walczącej z rosyjską agresją. Po spotkaniu Pelosi złożyła kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza, następnie krótko rozmawiała z dziennikarzami.

"Jesteśmy z dużą delegacją, rozmawialiśmy o wsparciu humanitarnym, o pomocy w zakresie bezpieczeństwa oraz o wsparciu ekonomicznym regionu" - powiedziała Pelosi. "Chcę powiedzieć 'dziękuję' całemu polskiemu narodowi oraz polskiemu rządowi za wielkoduszność, szczodrość i wsparcie demokracji" - dodała.

Zapytana została m.in. czy USA wspierają stanowisko Polski w kwestii zwiększenia sankcji oraz zajęcia aktywów rosyjskich w Unii Europejskiej. "W tym tygodniu przyjęliśmy w Kongresie przepisy w Stanach Zjednoczonych, również pod auspicjami przewodniczącego komisji spraw zagranicznych, żeby zamrozić aktywa (rosyjskie) i żeby wykorzystać następnie te aktywa do odbudowy Ukrainy" - powiedziała. Dopytywana, czy UE powinna zachować się podobnie, odparła: "tak, zdecydowanie tak".

Reklama

Izba Reprezentantów przyjęła w ubiegłą środę inicjatywę legislacyjną dotyczącą kwestii zamrożonego w ramach sankcji mienia rosyjskich oligarchów, która wzywa do jego sprzedaży i przekazania uzyskanych w ten sposób środków na pomoc Ukrainie, wojskową i humanitarną.

Reklama

Ponadto w ubiegły czwartek prezydent USA Joe Biden poprosił Kongres o przyznanie kolejnych 33 mld dolarów pomocy dla Ukrainy, które - według prognoz Białego Domu - powinny jej wystarczyć na pięć miesięcy. Zgodnie ze swymi wcześniejszymi zapowiedziami Biden zaproponował też Kongresowi wykorzystanie środków ze sprzedaży zamrożonych rosyjskich aktywów na rekompensaty dla Ukrainy za straty, jakie kraj ten ponosi od początku rosyjskiej agresji. Biden chce też wprowadzić ustawy, które mają uszczelnić system sankcji nałożonych na Moskwę.

Wnioski prezydenta będą teraz przedmiotem debaty Kongresu, ale ze względu na szerokie poparcie dla Ukrainy wśród parlamentarzystów uważa się, że plany Bidena zostaną zatwierdzone.

"Myślę, że (Rosjanie) zrobili wystarczająco dużo, by uzasadnić najsilniejsze możliwe działania wojskowe, a także najsilniejsze sankcje, po to, by bardzo klarownie pokazać, że ich zachowanie jest nie do przyjęcia" - powiedziała Pelosi pytana o swą wypowiedź z niedzieli, gdy oceniła, że Rosja zachowuje się tak, jakby terroryzowała świat.

Pelosi podkreśliła, że pełne wsparcie humanitarne zapewniające bezpieczeństwo powinno być przekazywane. "Nie powinniśmy ograniczać się ze względu na zagrożenie, które oni stanowią; oni już grozili i faktycznie zrealizowali to zagrożenie: zabili ludzi, rodziny, cywilów" - zastrzegła.

Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA, która w niedzielę złożyła wizytę w Kijowa, gdzie spotkała się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, pytana była czy przekonała się, że podjęte działania faktycznie pomagają obywatelom Ukrainy.

"Tak, to zawsze pomaga, przyjeżdżamy tutaj bardzo mocno zainspirowani, posiadamy więcej wiedzy, jesteśmy w stanie realizować te potrzeby (...), jesteśmy w stanie lepiej odpowiedzieć przygotowując nasze przepisy" - zapewniła Pelosi. Poinformowała, że podczas swoich rozmów z prezydentem Ukrainy oraz podczas spotkania z prezydentem Dudą rozmawiała na temat dalszych reform. "To było bardzo pomocne" - zapewniła.

Pytana z kolei, czy Polska ubiega się o zwiększenie baz NATO, przyznała, że rozmawiali na ten temat z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Markiem Brzezinskim. "Ta rozmowa już od dłuższego czasu trwa na temat tego, jak widzimy całe bezpieczeństwo globalne" - powiedziała Pelosi.

Podczas wizyty w Warszawie przewodnicząca Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych spotkała się też jeszcze z marszałek Sejmu Elżbietą Witek.