Konferencja podkomisji smoleńskiej rozpocznie się w poniedziałek o godz. 11 w siedzibie Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych w Warszawie.

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Programu I Polskiego Radia powiedział, że nie ma żadnej wątpliwości, iż w Smoleńsku był zamach. "My w tej chwili już naprawdę bardzo dużo wiemy, co się naprawdę stało na lotnisku smoleńskim. Nie mamy żadnej wątpliwości, że to był zamach, natomiast jesteśmy w sensie procesowym w trochę trudniejszej sytuacji - wyraźnie trudniejszej - ale mam nadzieję będziemy je poprawiać i finał będzie pewnie właśnie taki" - mówił.

W niedzielę, 10 kwietnia, podczas obchodów 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej planowane jest wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który ma zapowiedzieć "konkretne działania" w sprawie katastrofy, w której zginęła polska delegacja w Smoleńsku.

Reklama

We wtorek bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej spotkali się z prokuratorami prowadzącymi śledztwo w tej sprawie. Śledczy poinformowali, że nie zakończyli jeszcze gromadzenia dowodów i nie wykluczają żadnej hipotezy śledczej.

Główne śledztwo dotyczącego przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej zostało wszczęte jeszcze w dniu wypadku 10 kwietnia 2010 r. W ramach tego śledztwa przeprowadzono m.in. ekshumację 83 ofiar katastrofy. Kilkukrotnie dokonywano też oględzin szczątków wraku na lotnisku w Smoleńsku. Powołano też zespół międzynarodowych ekspertów, który ma sporządzić kompleksową opinię.

W czwartek zmarł nadzorujący to postępowanie zastępca Prokuratora Generalnego Marek Pasionek. W 2010 r. Pasionek był prokuratorem nadzorującym śledztwo Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie katastrofy samolotu Tu-154 w Smoleńsku. Po 2016 r. w ramach powierzonej funkcji zastępcy Prokuratora Generalnego nadzorował pracę Zespołu Śledczego Nr 1 Prokuratury Krajowej, zajmującego się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy smoleńskiej. Jak zapewnił PAP prok. Łapczyński, zespół ten w dalszym ciągu funkcjonuje i realizuje zaplanowane w śledztwie czynności.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, którym leciała delegacja na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.