W czwartek resort sprawiedliwości poinformował, że minister Ziobro, korzystając z przysługujących mu uprawnień, zawiesił w środę sędzię Joannę Hetnarowicz-Sikorę w czynnościach służbowych. Ministerstwo podkreśliło, że wobec słupskiej sędzi prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne.

"Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora w sposób nieuprawniony podważyła w toku jednego z postępowań status sędziego powołanego przez Prezydenta RP z udziałem demokratycznej Krajowej Rady Sądownictwa. Czyn ten daje podstawę do uzasadnionego podejrzenia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Z tych względów konieczna była natychmiastowa reakcja Ministra Sprawiedliwości w przewidzianej przez prawo formie, a więc zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędzi" - uzasadniał resort.

Podkreślono też, że decyzja ministra jest spowodowana troską o praworządność i działanie zgodnie z konstytucją. "Ma też uchronić obywateli przed sytuacją, która powodowałaby lub potęgowała przewlekłość postępowań. Postępowanie sędzi może też budzić wśród Polaków niepokój co do ważności wyroków sądów, które co roku rozstrzygają kilkanaście milionów spraw. W sądach orzeka ok. 1500 sędziów powołanych z udziałem obecnej Krajowej Rady Sądowniczej. Kwestionowanie ich statusu oznacza spowolnienie, zablokowanie, a nawet unieważnienie ok. miliona spraw sądowych" - argumentował resort.

Reklama

Według MS, podważanie statusu sędziów i prawomocności wydawanych przez nich orzeczeń stanowi niedopuszczalną ingerencję w działania konstytucyjnych organów. "Prowadzić też może do anarchii i chaosu prawnego w Polsce. Takie działanie godzi w niezawisłość sędziowską i podważa zaufanie Polaków do wymiaru sprawiedliwości" - dodał resort.

Jak przypomina ministerstwo, żaden sędzia nie ma prawa oceniać statusu innego sędziego. "Po podpisaniu przez Prezydenta RP aktu powołania na urząd sędziego akt ten nie może być kwestionowany, co zostało potwierdzone wyrokami Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia nie może samowolnie stawiać się ponad władzą ustawodawczą, wykonawczą i ponad Prezydentem RP. Nie ma sędziów równych i równiejszych – nikt nie stoi ponad prawem" - wskazał resort.

O sprawie poinformowała jeszcze w środę sędzia Hejtnarowicz-Sikora w krótkim nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak relacjonowała, zarządzenie ministra o zawieszeniu otrzymała tuż przed wywołaniem ostatniej zaplanowanej na ten dzień rozprawy z jej udziałem. "Dzisiejsza sytuacja jest sytuacją bez precedensu. Nie pozwolono mi zakończyć czynności orzeczniczych zaplanowanych na dzisiejszy dzień. Musiałam poinformować strony o tym, że nie mogę już ubrać togi i nie mogę rozpoznać ich spraw. Za sobą zostawiam setki spraw, które czekają na rozpoznanie" - powiedziała sędzia.

Decyzja Ziobry w sprawie Hetnarowicz-Sikory spotkała się ze sprzeciwem części środowiska sędziowskiego. Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia wydał w tej sprawie uchwałę, w której wyrażono oburzenie w związku z zwieszeniem sędzi. "Działanie to, przeprowadzone w trakcie sesji, kiedy zabroniono jej wejścia do sali rozpraw, postawiło sędzię na równi z przestępcami, uwłaczając jej godności i podważając wiarygodność zawodową" - podkreśliła Iustitia.

Według stowarzyszenia działanie ministra sprawiedliwości i rzecznika dyscyplinarnego sędziów wobec Hetnarowicz-Sikory stanowi bezpośrednie naruszenie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzających, że niedopuszczalne jest uznawanie działalności orzeczniczej sędziów, w tym w zakresie badania statusu sędziego, za delikty dyscyplinarne.

Zarząd Iustitii domaga się od premiera wyciągnięcia konsekwencji wobec ministra Ziobry.

autor: Mateusz Mikowski

mm/ godl/