Podczas konferencji prasowej w Sejmie Śledzińska-Katarasińska poinformowała, że z posłem Królem są właśnie w drodze do sekretariatu komisji kultury i środków przekazu, gdzie złożą wniosek o zwołanie komisji na temat bezpośredniego wpływu rządu i jego agend na treści programów informacyjnych i publicystycznych telewizji publicznej.

"Są tego liczne dowody, są doniesienia medialne, ale my mamy także własne obserwacje, ponieważ z kalendarzem i zegarkiem w ręku bezbłędnie można zobaczyć jak pewne trendy propagandy rządowej nabierają rozmachu i są podbijane w programach telewizji publicznej" - mówiła Śledzińska-Katarasińska. Jak wyjaśniła, "nie chodzi o relacje, ale o konsekwentne ciągnięcie i podbijanie tematu". "Na to posiedzenie komisji zażądaliśmy, aby przybyli: szef KPRM Michał Dworczyk, prezes TVP Jacek Kurski, przewodniczący RMN Krzysztof Czabański, przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski oraz przewodniczący rady programowej TVP wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz" - poinformowała.

Reklama

Jak wyjaśniła posłanka, są to cztery instytucje, a tym samym cztery osoby, które odpowiadają za systematyczne łamanie przez telewizję publiczną ustawy o radiofonii i telewizji, a szczególnie jej art. 21, który mówi o obowiązkach telewizji publicznej do zachowywania bezstronności, wyważenia, obiektywności i rzetelności przekazu.

Poseł Król ocenił, że "maile, które wyciekły ze skrzynki ministra Dworczyka - maile premiera Morawieckiego, pracowników KPRM, potwierdzają to, że telewizja publiczna kreuje informacje i pełni rolę agencji marketingowej, PR-owej rządu, i że stała się jednym z resortów". Jego zdaniem "telewizja ta nie pełni żadnej misji publicznej, nie dostarcza rzetelnej informacji, nie przekazuje faktów, ale kłamie i manipuluje, napuszcza na ludzi i sieje nienawiść".

Król przytoczył treść jednego z maili, w którym pracownicy KPRM zlecają telewizji publicznej "piękny atak" na konkretnych sędziów sądu apelacyjnego. "Proszę sobie wyobrazić, że w demokratycznym państwie przedstawiciele władzy, rządu zlecają telewizji publicznej, mediom atak na ludzi, szczują na obywateli, na sędziów" - powiedział. "W innym mailu możemy przeczytać, że władza cieszy się, że telewizja publiczna skutecznie odcina prowincję od informacji, czyli telewizja nie pełni tej misji publicznej, nie informuje, a ma odcinać ludzi od informacji" - zwrócił uwagę. Dodał, że jednak, członkowie komisji kultury swojej wiedzy nie będą opierać tylko na mailach, ale też na analizie serwisów informacyjnych. (PAP)

Autor: Olga Łozińska