Jak mówił szef rządu "rodzina to taki mikrokosmos", małe społeczeństwo. "Od tego, jak w rodzinie dzieci są wychowywane zależy później przyszłość społeczeństwa. W rodzinie uczymy się odróżniać dobro od zła, uczymy się odpowiedzialności, cierpliwości i dlatego im więcej polskich rodzin szczęśliwych, tym bardziej szczęśliwa Polska w przyszłości" - stwierdził premier.

Podkreślał, że Polska i w ślad za tym Europa powinny wzmacniać się demograficznie; jednak, aby tak się działo, niezbędne jest wsparcie rodzin.

"My wsparcie polskich rodzin, jako PiS, mamy w naszym kodzie genetycznym" - zapewnił zwracając uwagę, że od 2015 r. rodziny są wzmacniane w wymiarze materialnym, kulturowym i społecznym. "Robimy to właściwie na wszystkich możliwych polach" - wskazał.

Reklama

Zaznaczył jednocześnie, że ciągle "mamy niedosyt". "Stale widzimy, że jeżeli tu i teraz, dzisiaj w Strategii Demograficznej 2040 nie zaadresujemy kilku podstawowych obszarów, nie wzmocnimy wsparcia państwa dla rodzin, to za dekadę lub dwie nastąpi zapaść, paraliż w systemie emerytalnym, spowolnienie wzrostu gospodarczego i po prostu Polacy nie będą mogli realizować swoich ambicji, aspiracji tutaj w Polsce" - ocenił szef rządu.