Prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformowali na wtorkowej wspólnej konferencji prasowej, że resort sprawiedliwości opracował projekt ustawy, który pozwoli rozwiązać problemy związane z nadużyciami i aferami ws. reprywatyzacji. Propozycja zmierza do powołania komisji weryfikacyjnej, która badałaby decyzje reprywatyzacyjne wydawane dla miasta stołecznego Warszawy pod kątem ich zgodności z prawem.

"To jest próba zorganizowania czegoś na wzór sądów ludowych - tutaj zapatrzenie się w czasy stalinowskie bardzo jasno widać. Jarosław Kaczyński często nie krył podziwu dla pewnych polityków tego okresu" - ocenił Mariusz Witczak (PO) na wtorkowej konferencji prasowej. Porównał też komisję weryfikacyjną do "trójek robotniczo-chłopskich".

Witczak uznał, że pomysł komisji weryfikacyjnej to "próba ucieczki od problemów, które przeżywa PiS". "Jest to zorganizowanie igrzysk politycznych, które mają na celu przykryć mnóstwo problemów politycznych. Dość tylko wspomnieć tutaj o problemach związanych z obsadą w spółkach Skarbu Państwa, z niefortunnymi wypowiedziami polityków PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego wobec kobiet.+Czarny protest+ jest owocem tych niefortunnych wypowiedzi. To też problemy związane z Caracalami, niejasne powiązania lobbystów z otoczeniem Antoniego Macierewicza i z nim samym" - wyliczał poseł PO.

Reklama

Marcin Kierwiński (PO) podkreślił, że komisja weryfikacyjna nie rozwiąże problemów reprywatyzacyjnych. Przypomniał, że PO złożyła w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. "Czekamy na to, żeby Prawo i Sprawiedliwość ustosunkowało się do tego, bo mamy coraz mocniejsze wrażenie, że tak naprawdę PiS proponuje, aby wszystko kontrolować, badać to, co było w przeszłości, natomiast ani trochę nie chce rozwiązać tego problemu na przyszłość" - ocenił poseł Platformy.

"Jak widać, Prawu i Sprawiedliwości bardzo zależy, aby ta mętna woda wokół reprywatyzacji trwała nadal" - dodał Kierwiński. "Raz jeszcze zwracamy się do prezesa Kaczyńskiego: panie prezesie, tu nie chodzi tylko o weryfikację, tu chodzi o realne rozwiązanie problemu dekretu Bieruta w Warszawie. Niech PiS zdobędzie się na odwagę i zacznie merytorycznie na ten temat rozmawiać" - apelował poseł PO.

Złożony we wrześniu w Sejmie projekt PO ustawy "o uregulowaniu praw do nieruchomości na terenie miasta stołecznego Warszawy" zakłada m.in., że o odszkodowania bądź zwroty za przejęte po wojnie nieruchomości ubiegać się będą mogli tylko prawowici właściciele bądź ich spadkobiercy; nie będzie już możliwości nabywania roszczeń, ani zwrotu kamienic z lokatorami. Ewentualne odszkodowania za przejęte po II wojnie światowej na mocy tzw. dekretu Bieruta nieruchomości mają być wypłacane według ich wartości z 1945 roku.

Kierwiński wyraził też nadzieję, że komisja weryfikacyjna jeśli powstanie, będzie działać "całościowo". "Proponujemy, aby ta komisja zaczęła od tego jak środowisko polityczne Jarosława Kaczyńskiego od wielu lat uwłaszczało się na majątku państwowym. Pamiętacie państwo kwestie Fundacji Prasowej +Solidarność+, kwestie spółki Srebrna - to są bardzo konkretne adresy. Zwracamy się do pana ministra Ziobry, do pana ministra Jakiego, aby ta komisja weryfikacyjna zajęła się w pierwszej kolejności takimi adresami jak: al. Jerozolimskie 125/127, Nowogrodzka 84/86, Srebrna 16, Ordona 3" - podkreślił poseł PO.

"Jeżeli mamy transparentnie wyjaśniać kwestie reprywatyzacji i uwłaszczania się na majątku państwowym, to niech PiS zacznie od siebie i od swoich poprzedników" - dodał Kierwiński.

Polityk powiedział również, że równolegle z powołaniem komisji weryfikacyjnej, Ziobro powinien złożyć dymisję. "Dzisiejsza konferencja prasowa (PiS) jest niczym jak wielkim wotum nieufności wobec wymiaru sprawiedliwości, wobec prokuratury, którą - przypomnę - teraz kieruje Zbigniew Ziobro" - powiedział poseł Platformy.(PAP)