"Państwa członkowskie popierają to porozumienie. Ono jest dobre dla UE. Naszym celem jest podpisanie go na szczycie UE-Kanada w październiku" - powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli holenderska minister handlu zagranicznego Lilianne Ploumen.

Negocjacje nad umową CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) zakończono we wrześniu 2014 r. Komisja Europejska ma przedstawić w czerwcu swoją propozycję dotyczącą tymczasowego stosowania umowy.

Komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem zastrzegła na konferencji prasowej, że nie będzie ona mogła być stosowana, dopóki jej tekstu nie ratyfikuje Parlament Europejski.

Reklama

Podczas piątkowego spotkania unijni ministrowie odpowiedzialni za handel powtórzyli, że chcą, aby CETA została uznana za umowę mieszaną (nie tylko unijno-kanadyjską).

Jeśli rzeczywiście tak się stanie, to konieczne będzie przeprowadzenie ratyfikacji tego porozumienia przez parlamenty narodowe państw członkowskich.

Reklama

"Dla KE bardzo ważne było otrzymanie silnego, jednomyślnego wsparcia dla CETA" - mówiła Malmstroem. Jak oceniła, dla UE to bardzo dobre porozumienie, "prawdopodobnie najlepsze, jakie kiedykolwiek zostało wynegocjowane" przez wspólnotę.

Przyznała, że zdaje sobie sprawę, że w niektórych krajach członkowskich CETA wywołuje kontrowersje i jest kontestowana. Dodała przy tym, że przekonanie parlamentów narodowych do tego porozumienia należy do liderów państw unijnych.

Ministrowie rozmawiali również w piątek o negocjowanym przez UE porozumieniu handlowo-inwestycyjnym ze Stanami Zjednoczonymi TTIP. W ostatnich dniach światło dzienne ujrzały kolejne informacje, które mogą negatywnie nastawić do tej umowy opinię publiczną.

Na początku maja holenderski oddział Greenpeace ujawnił część poufnego tekstu TTIP, który pokazuje, że Stany Zjednoczone chcą zastąpić unijną "zasadę ostrożności" zapobiegającą wejściu na rynek potencjalnie szkodliwych produktów łagodniejszym dla producentów podejściem.

Z kolei prezydent Francji Francois Hollande oświadczył, że na tym etapie jego kraj jest przeciwny porozumieniu między UE a USA.

Holenderska minister handlu zagranicznego relacjonowała, że ministrowie podkreślili znaczącą pracę, jaka do tej pory została wykonana, wskazując, że nadal jest wiele do zrobienia, zanim będą mogły się zacząć końcowe, polityczne negocjacje.

"Najbliższe miesiące będą kluczowe. Mamy mało czasu, jeśli chcemy zakończyć negocjacje przed końcem roku" - mówiła Ploumen. Jak zaznaczyła, dla UE ważny jest nie tylko czas, ale też treść umowy. "Interesy UE muszą być bardzo mocno odzwierciedlone, jeśli chodzi m.in. o standardy pracy czy bezpieczeństwa żywności" - oświadczyła.

Malmstroem poinformowała, że dla KE, która w imieniu państw członkowskich negocjuje to porozumienie, plan A to sfinalizowanie rozmów przed zakończeniem kadencji prezydenta USA Baracka Obamy.

Odnosząc się do przecieków Greenpeace oświadczyła, że pokazują one, iż są różnice w pozycjach negocjacyjnych między USA i UE i nie powinno to być zaskoczeniem dla tych, którzy śledzą rozmowy. Zapewniła, że KE będzie trzymała się czerwonych linii, jakie wyznacza jej mandat negocjacyjny.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)