Siły ormiańskiej enklawy w Azerbejdżanie, Górskiego Karabachu, poinformowały w środę, że uzgodniony dzień wcześniej rozejm z Azerbejdżanem zasadniczo był przestrzegany. Z kolei władze Azerbejdżanu podały, że w ciągu 24 godzin rozejm naruszono 115 razy.
"Minionej nocy zawieszenie broni było zasadniczo respektowane wzdłuż linii rozgraniczenia" - głosi oświadczenie sił karabaskich separatystów. Natomiast rosyjska agencja RIA-Nowosti zacytowała azerbejdżańskie ministerstwo obrony, według którego siły popierane przez Armenię dopuściły się naruszenia rozejmu 115 razy w ciągu ostatniej doby.
We wtorek resort obrony Azerbejdżanu poinformował, że uzgodnił z separatystami w Górskim Karabachu ogłoszenie rozejmu; ma on zakończyć czterodniowe walki, w następstwie których zginęły 64 osoby. Przedstawiciel Górskiego Karabachu potwierdził zawarcie rozejmu.
Pierwsze walki rozgorzały w nocy z piątku na sobotę. Obie strony obwiniały się wówczas o złamanie kruchego rozejmu.
Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, u schyłku ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem. Wojna pochłonęła 30 tys. ofiar śmiertelnych, były setki tysięcy uchodźców. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, związana z Armenią enklawa formalnie wciąż pozostaje częścią Azerbejdżanu. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu