- Brak określonych regulacji jest niekorzystny dla pacjenta. Pieniądze są rozdzielane na zbyt dużą liczbę podmiotów, rozdziela się również kadrę, której i tak brakuje na rynku – mówi w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” Andrzej Jacyna, p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.
Brak określonych regulacji jest niekorzystny dla pacjenta. Pieniądze są rozdzielane na zbyt dużą liczbę podmiotów, rozdziela się również kadrę, której i tak brakuje na rynku
Po to powstały mapy potrzeb zdrowotnych.
Powstawanie map jest procesem trudnym i długotrwałym. Jesteśmy w trakcie prac. Docelowo to wojewoda na podstawie map będzie decydował czy w danym województwie powinien powstać kolejny szpital lub czy zakontraktować kolejny TK czy rezonans. Do tej pory dzieliliśmy budżet na województwa według liczby mieszkańców. Niewielki wpływ miały na to również wiek mieszkańców czy epidemiologia. Teraz przy rozdzielaniu kontraktów także to będziemy brać pod uwagę.
Nie da się danego szpitala zamknąć od razu, choćby wynikało to z map. To musi być proces wieloletni. Ale są zakresy, które trzeba będzie ograniczyć, w przypadku których nie ma nie ma zasadności utrzymywania ich w wielu szpitalach. Zmienił się charakter leczenia i pacjent w wielu przypadkach może być leczony w trybie ambulatoryjnym. Z drugiej strony brakuje łóżek internistycznych, to również efekt wspomnianej wcześniej wyceny.
To temat trudny. Likwidacja położnictwa może wywołać spore protesty, ale nie możemy płacić więcej za to, że w danej placówce rodzi się za mało dzieci. A przy małej liczbie porodów taki oddział staje się nieopłacalny dla organu założycielskiego, a przede wszystkim niebezpieczny dla rodzących kobiet i ich dzieci. Są szpitale w Polsce, gdzie w ciągu tygodnia rodzi się tylko troje dzieci, a bezpieczeństwo wymaga pełnej obsady położnych i lekarzy, również w te dni, w których porody się nie odbywają. To kosztuje i nie ma uzasadnienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu